Wayne Rooney „popisał” się niezwykle chamskim zagraniem w ostatnim ligowym meczu Manchesteru. Napastnik „Czerwonych Diabłów” uderzył łokciem zawodnika Wigan, Jamesa McCarthy.
Całe zajście miało miejsce na środku boiska. Zawodnik Manchesteru przebiegał obok stojącego piłkarza Wigan i bez powodu uderzył go łokciem w twarz. Co więcej ani Rooney, ani McCarthy nie uczestniczyli bezpośrednio w akcji. Dlatego też zagrania napastnika United nie można usprawiedliwić walką o piłkę. Gwiazdor reprezentacji Anglii nie został ukarany nawet żółtą kartką.
Angielska federacja podjęła decyzję o nierozpatrywaniu kontrowersyjnej sytuacji w oparciu o zapis wideo. Według FA, sędzia poradził sobie z zaistniałą sytuacją, a w takim przypadku przepisy jasno mówią, że ingerencja krajowej federacji jest zabroniona. Dlatego też Rooney spokojnie może przygotowywać się do spotkania z Chelsea, które odbędzie się w najbliższy wtorek, 1 marca.









