W ostatnich dniach w hiszpańskich mediach na nowo powrócił temat Neymara. Napastnik Santosu sam postanowił zabrać głos w sprawie i wyznał, że chciałby pozostać w Brazylii do 2014 roku.
Reprezentant Brazylii w dalszym ciągu znajduje się na celowniku takich ekip, jak Barcelona, Real Madryt, Manchester United, Manchester City czy Chelsea Londyn. Wczoraj informowaliśmy o tym, co na temat Neymara mówił prezes Santosu, Luis Alvaro Ribeiro, który zdradził, że latem srebrny medalista igrzysk olimpijskich był blisko przejścia do Chelsea Londyn.
– Kiedy przestaniecie mnie o to pytać? Jestem już tym zmęczony – mówił na temat całej sytuacji sam Neymar. – Mam ważny kontrakt z Santosem do 2014 roku i zamierzam go wypełnić. To, czy zostanę, czy odejdę, zależy od prezesa – dodał napastnik reprezentacji Brazylii.
Na temat Neymara wypowiedział się również Ronaldo, legenda brazylijskiej piłki. Były piłkarz między innymi Barcelony i Realu Madryt stwierdził, że jego rodak stoi przed trudnym zadaniem, polegającym na balansowaniu pomiędzy dalszym rozwijaniem się pode względem piłkarskim, a także byciu idolem nastolatków.
– To skomplikowana sprawa, ponieważ dotyczy ona brazylijskiej pasji, naszego największego idola, którego chcemy oglądać tutaj co tydzień. Ale dla jego sportowej kariery, dla pragnienia bycia najlepszym piłkarzem na świecie, lepiej będzie, jeśli zacznie grać dla wielkiego europejskiego klubu – skwitował Ronaldo.
– To również byłoby z korzyścią dla reprezentacji narodowej. Jeśli Neymar grałby dla ważnego klubu w Europie, byłby w stanie mierzyć się z każdą linią obrony na mistrzostwach świata. Jeśli przejdzie do Europy, będzie walczyć o miano najlepszego piłkarza z takimi graczami, jak Messi czy Ronaldo – dodał „El Gordo”.










