Ostatnimi czasy futbolowi eksperci zastanawiają się, czy Kenny Dalglish nie jest przypadkiem za stary do pracy trenera. Powód? Słabe wyniki Liverpoolu. Nieco inne zdanie na ten temat ma Mike Newell, który stanął w obronie szkoleniowca.
Liverpool nie rozpieszcza swoich sympatyków. Drużyna Dalglisha przegrała sześć z ostatnich siedmiu pojedynków i poważnie zaczęto się zastanawiać, czy to nie oznacza, że szkocki trener jest zwyczajnie zbyt leciwy, by prowadzić jakikolwiek zespół. W obronie szkoleniowca stanął Mike Newell, który zdobył mistrzostwo z Blackburn w sezonie 1994/1995.
– On wszystko odwróci. Mówi się wiele bzdur o Kennym, choćby to, że jest za stary. On zna futbol od środka. Jest zawsze krok przed wszystkimi. W Liverpoolu zastał bałagan i nie obwiniam tutaj Roya Hodgsona. Mówię o tym, co było wcześniej. Potrzeba było gruntownych zmian, a nie da się tego dokonać w 12 miesięcy – wyjaśnił Newell.
– Teraz był słabszy okres i nagle wszyscy chcą zwolnić trenera. Był krytykowany za transfery i to prawda, że wydał wiele pieniędzy, ale tu jest potencjał. Pozyskano młodych piłkarzy i nie można od razu ich wstawić do pierwszego składu. To mogłoby się udać w United, ale nie tu. Potrzeba czasu – zakończył.










