3:2 wygrało Newcastle w bardzo emocjonującym meczu przeciwko Chelsea. Bohaterem spotkania został Moussa Sissoko, który strzelił dwa gole.
Faworytem spotkania z całą pewnością był zespół gości. Podopieczni Rafaela Beniteza zajmują trzecią lokatę w lidze i spisują się lepiej w meczach wyjazdowych niż domowych. Wzmocniona pięcioma nowymi piłkarzami drużyna „Srok” nie była jednak bez szans.

Mecz lepiej zaczął zespół gospodarzy. Newcastle długo utrzymywało się przy piłce, ale ich ataki pozycyjne nie spowodowały większego zagrożenia pod bramką Petra Cecha. Chelsea przebudziła się dopiero w 15. minucie spotkania. Mata świetnie przerzucił piłkę na lewe skrzydło do Cole’a, a ten dograł futbolówkę w pole karne wprost pod nogi Franka Lamparda. Anglik uderzył mocno, ale niecelnie. To była pierwsza groźna akcja tego pojedynku.
Chwilę później inicjatywę znów przejęły „Sroki”. Cisse dostał prostopadłą piłkę od Cabaye’a i oddał strzał, który trafił w ręce Cecha. Niefrasobliwość obrońców Chelsea pozwalała gospodarzom tworzyć kolejne akcje. Większość strzałów była jednak niecelna, a te, które leciały w światło bramki, pewnie łapał golkiper gości. Chelsea próbowała kontratakować. Sam na sam z Krulem wyszedł Demba Ba. Senegalczyk przegrał ten pojedynek i dodatkowo ucierpiał w tym starciu.
W 41. minucie zobaczyliśmy gola dla Newcastle. Świetne dośrodkowanie z lewego skrzydła Santona trafiło na głowę Gutierreza, który bardzo ładnym strzałem pokonał Petra Cecha. Po pierwszej połowie mieliśmy zasłużone prowadzenie gospodarzy.
W drugiej odsłonie do odrabiania strat ruszyli goście. W 55. minucie było 1:1, a wszystko za sprawą Franka Lamparda, który popisał się pięknym strzałem zza pola karnego. Warto zaznaczyć, że była to 197 bramka Anglika w klubie ze Stamford Bridge, co oznacza, że brakuje mu zaledwie pięciu, by zostać najlepszym strzelcem w historii Chelsea. Chwilę później mieliśmy już 1:2. Ivanović zagrał piłkę w pole karne do Fernando Torresa, Hiszpan odegrał futbolówkę do Juana Maty, który precyzyjnym, mierzonym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy.
Choć wydawało się, że strzelać w tym meczu będzie już tylko Chelsea, to Newcastle wcale nie zamierzało się poddawać. 68. minuta przyniosła gola na 2:2. Bramkę zdobył Sissoko, skutecznie dobijając piłkę po sparowanym przez Cecha strzale Gouffrana. Od tamtej pory mecz zrobił się bardzo otwarty. Żadnej drużyny nie satysfakcjonował wynik remisowy. W 90. minucie eksplodowało St. James’s Park! Gola strzelił nowy nabytek „Srok” Moussa Sissoko! Uderzenie po ziemi z 20 metrów i 3:2 dla Newcastle!
To było bardzo emocjonujące spotkanie z wieloma szansami dla obu stron. Ostatecznie to gospodarze zdobyli bardzo ważne trzy punkty.










