Po debiucie w reprezentacji Polski nowy selekcjoner, Adam Nawałka, nie próbował usprawiedliwiać poczynań swojego zespołu. Wszystkie przykre konsekwencje przegranej 0:2 ze Słowakami szkoleniowiec wziął na siebie.
– Nie ma co ściemniać, to było bardzo złe spotkanie. Dlatego z jeszcze większą determinacją podejdziemy do tego, by grę polepszyć. Za wynik odpowiedzialny jest trener. Za to, że gra wyglądała tak, a nie inaczej też – mówił na pomeczowej konferencji prasowej Nawałka.
Trener Polaków zaznaczał również, że w dzisiejszym spotkaniu było sporo błędów taktycznych oraz indywidualnych. Nawałka podkreślał, że teraz należy przede wszystkim szybko zabrać się do ciężkiej pracy.
– Jako trener muszę być przygotowany na wszystko. Przed meczem byliśmy pełni optymizmu. Moim zadaniem jest to, by zawodnicy nie opuszczali głów. Chcieliśmy podjąć walkę. Teraz weźmiemy się za analizę spotkania. Jestem przygotowany na trudne momenty w tej pracy, z pewnością się nie poddam – tak selekcjoner zareagował na pytanie o swój nieudany debiut w kadrze.
We wtorek Polaków czeka kolejny mecz towarzyski. „Biało-czerwoni” zmierzą się z Irlandią.










