Jesus Navas wyraził wielką radość z możliwości bycia częścią reprezentacji Hiszpanii, która w środę zmierzy się z Francją w Paryżu.
Navas stwierdził, że jest bardzo szczęśliwy, a możliwość gry w reprezentacji Hiszpanii jest dla niego największym możliwym indywidualnym osiągnięciem. Andaluzyjczyk nie chciał jednak mówić o pierwszym składzie, twierdząc, że przed nim jeszcze wiele pracy.
Jesus odniósł się także do zainteresowania hiszpańskich gigantów jego osobą. Nie skomentował faktu, że jego kariera jest uważnie śledzona przez działaczy z Madrytu i Barcelony, ale pozwolił sobie podziękować obrońcy Realu, Sergio Ramosowi, za jego słowa. Defensor stwierdził w wywiadzie, że wolałby widzieć w Realu Navasa, a nie Francka Ribery’ego.
– Jesteśmy przyjaciółmi [razem grali w rezerwach, a także pierwszej drużynie Sevilli – dop. red.]. Bardzo się cieszę, że Sergio stawia mnie przed Riberym – powiedział skrzydłowy.










