Jak donoszą francuskie media, zespół Le Havre AC poszukuje klasowego napastnika. Ponoć numerem jeden na liście życzeń ekipy z Hawru jest angolski atakujący Manchesteru United, Manucho.
W Le Havre AC aż kipi od zmian. W niedzielę prezydent klubu, Jean-Pierre Louvel, ogłosił, że poszukuje nowego szkoleniowca, który miałby zastąpić Jeana-Marca Nobilo. Z pewnością konieczne też będą zmiany w składzie personalnym zawodniczej części ekipy HAC.
Od jakiegoś czasu powszechnie wiadome jest, że ekipa z Hawru ma problem z napastnikami. Sprowadzeni latem Stephane Noro i Cedric Faure nie poradzili sobie w Ligue 1 i zapewne obaj w nowym oknie transferowym będą musieli poszukać sobie nowych pracodawców.
Kogo zatem Le Havre miałoby ściągnąć dla wzmocnienia linii napadu? Zdaniem francuskiego „l’Equipe” do Hawru miałby na zasadzie wypożyczenia zawitać angolski napastnik Manchesteru United, Manucho.
25-latek jak dotąd nie zdołał wywalczyć miejsca w podstawowym składzie „Czerwonych Diabłów”. Co więcej, od momentu podpisania kontraktu z ManU niemal rok temu, zagrał tylko w jednym meczu Premier League! Przez pięć miesięcy był jednak wypożyczony do Panathinaikosu Ateny, gdzie nabierał doświadczenia w Europie i jednocześnie czekał na pozwolenie na pracę w Anglii. W barwach „Wszechateńskich Koniczynek” rozegrał 7 meczów i zdobył 4 bramki.
Jeśli nie Manucho, to może Mamadou Diallo? – sugeruje z kolei „France Football”. Reprezentant Mali, były gracz Nantes, obecnie występuje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Diallo nie jest co prawda typowym snajperem – jego dorobek w Ligue 1 to zaledwie 18 bramek w 85 spotkaniach – jednak jest walecznym, nieodpuszczającym żadnej piłki napastnikiem.










