Prejuce Nakoulma spełnił marzenia kibica zabrzańskiej drużyny. W czwartkowe południe zabrał na wycieczkę po Zabrzu 15-letniego Dawida Mroczka z Gimnazjum nr 3 w Rudzie Śląskiej, który wygrał wcześniej międzyszkolny turniej wiedzy o Górniku.
Dawid zdradził wcześniej, że jego cichym marzeniem jest spotkać „Prezesa” i odbyć z nim krótką pogawędkę. Napastnik Górnika, jak tylko przeczytał wywiad z Dawidem na oficjalnej stronie klubowej, sam zaproponował, że zafunduje chłopakowi fajną imprezę. Do akcji „Południe z Nakoulmą” włączyła się korporacja taksówkarska „Radio-Taxi West” (jest oficjalnym przewoźnikiem Górnika) i dzięki niej kibic mógł wspólnie ze swoim idolem zjechać do kopalni „Guido” czy też zwiedzić zabrzańskie Multikino.
− Co tu tak ciemno? Czuję się, jakbym był w pociągu. TGV to jednak nie jest, bo trochę szarpie i rzuca na boki − śmiał się Prejuce w klatce szybu zjazdowego, gdy pędziła ona z dużą szybkością na poziom 320. Dla chłopaka z Burkina Faso była to pierwsza, jakże egzotyczna, wizyta w kopalni węgla kamiennego. Gdy Górnik w lipcu 2011 roku urządzał prezentację nowej drużyny w kopalni „Guido”, Nakoulmy jeszcze nie było w klubie.
Teraz piłkarz z nawiązką odrobił zaległości w zakresie historii górnictwa w Zabrzu. − Już raz byłem na wycieczce w „Guido”, ale teraz było mi bardzo przyjemnie zjechać do kopalni z Prejuce’em, który jest niezwykle dowcipny i miły. To spotkanie sprawiło mi wielką frajdę. Jak mój wychowawca z gimnazjum powiedział mi, że mam się zameldować na stadionie Górnika, i zawiózł mnie na Roosevelta, to wiedziałem od razu, że spotkam Nakoulmę. Co teraz powiem kolegom z klasy? Na pewno będę ich zachęcał, by przychodzili na mecze Górnika i kibicowali drużynie − przyznaje Dawid, dla którego dwugodzinna impreza z Nakoulmą była ogromnym przeżyciem.
Pan Roman, wierny kibic Górnika od ponad 50 lat, wożący taksówką „Radio-Taxi West” Prejuce’a i jego fana po Zabrzu, nie mógł się nachwalić piłkarza. − To wspaniały chłopak, ale… odmówił zapięcia pasów w mojej taksówce. Może ma jakieś zaświadczenie lekarskie, że nie musi ich zapinać w aucie! − śmiał się pan Roman, który po raz pierwszy obejrzał na żywo Górnika ponad 50 lat temu, gdy zabrzanie grali na Stadionie Śląskim ze słynnym Tottenhamem Londyn. − Nakoulma ma u mnie gratisowy kurs. Nawet do Katowic. Niech tylko dzwoni. A tak w ogóle to większa część naszych taksówkarzy to kibice Górnika. A jak Górnik odnosi sukcesy, to i nam przybywa klientów. Teraz wszyscy czekamy na nowy stadion − zapewnia pan Roman.
W zabrzańskim Multikinie Dawid i Prejuce obejrzeli m.in. salę projekcyjną i mogli się napić herbaty z cytryną w „Sport Pubie”. − Projektory przeszły do lamusa, teraz puszczamy filmy z nośników cyfrowych − usłyszeli nasi bohaterowie od jednego z pracowników Multikina.
Cały zapis wędrówki Nakoulmy i jego kibica po najciekawszych zakątkach Zabrza, włącznie z niezwykle atrakcyjnymi zdjęciami, będzie już wkrótce dostępny w majowym numerze miesięcznika „Górnik”.










