Gdy przeżywał największy kryzys od lat, regularnie otrzymywał powołania do reprezentacji Hiszpanii. Gdy wrócił do dawnej formy, nie może doczekać się zaproszenia na zgrupowanie La Seleccion. Dlaczego Luis Aragones tak nie lubi Raula Gonzaleza?
Ostatni mecz w drużynie narodowej kapitan Realu Madryt rozegrał 6 września 2006. Hiszpanie wówczas sensacyjnie przegrali z Irlandią Płn. 2:3. Aragones za głównych winowajców tej porażki uznał trio: Jose Santiago Canizares- Michel Salgado- Raul. – Dopóki jestem selekcjonerem, tej trójki w mojej drużynie nie zobaczycie – zapowiedział kibicom na pomeczowej konferencji prasowej, Mędrzec z Hortalezy i słowa dotrzymał do dziś. Za pierwszą dwójką nikt jednak nie płacze. Canizaresa z Valencii niedawno wyrzucił Ronald Koeman, zaś Salgado w Realu jest żelaznym rezerwowym. Ale Raul…właśnie przeżywa najlepszy okres w karierze od lat. Po Ruudzie van Nisterlooy`u jest najlepszym strzelcem Królewskich (11 goli), znów błyszczy jak w sezonach gdy zdobywał z Królewskimi Puchar Ligi Mistrzów. I widzą to wszyscy, poza najważniejszym z widzów poczynań El Siete- Luisem Aragonesem.

Mędrzec z Hortalezy od września torpedowany jest pytaniami dziennikarzy i kibiców o przyczyny ciągłej absencji Raula. Z początku milczał jak grób, po zamasowanej krytyce na jego osobę po czerwcowych meczach el.EURO 2008 z Łotwą i Liechtensteinem. W październiku przerwał jednak zmowę milczenia i ostro zaatakował wszystkich zwolenników legendy klubu z Santiago Bernabeu. – Wiesz na ilu mundialach zagrał Raul? Trzech. A na ilu ME? Dwóch. I co Hiszpania zdobyła z nim w składzie? – zaatakował jednego z socios, który po treningu przed spotkaniem z Danią, spytał go o Raula. Dla kibiców były to jednak tanie wymówki. Sami również wytoczyli przeciwko selekcjonerowi ciężką artylerię. „A co z reprezentacją wywalczyli Luis Enrique, Joseph Gaurdiola czy Fernando Hierro?„- pisali na forach w temacie o nieobecności swojego idola.
To zresztą nie jedyny przykład mega-kampanii kibiców, którzy wspierali Raula i atakowali Aragonesa, nie ważne czy sympatyzujący za Realem, Atletico, Barceloną czy Valencią. Gdy El Siete zawitał w hali Vistalegre, na inauguracyjnym meczu koszykarskiej ACB, Real- Pamesa, kibice zamiast wspierać koszykarzy, głośno skandowali nazwisko Raula. Nie próżnowali również fani na Santiago Bernabeu, którzy w potyczce z Recreativo Huelva wywiesili wielki transparent z napisem „Po zamachu na Kennedy`ego, nie ma większej zbrodni niż brak powołań dla Raula„. Kolejny akt wsparcia udzielony został, gdy Hiszpanie pojawili się w Maladze, przed towarzyskim spotkaniem z Finlandią, kibice darli się w niebogłosy, krzycząc „„. Aragones, wyraźnie zaczerwieniony, szybko uciekł do autokaru. Kilka godzin później jednak stwierdził: – Kto? Tego już Mędrzec z Hortalezy nie powiedział.











