Dla kibiców w Krakowie to najważniejszy mecz sezonu. Tutaj nie ma taryfy ulgowej dla nikogo. Na stadionie przy Kałuży odbędą się 188. derby Krakowa. Zarówno obie drużyny, jak i całe miasto zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
Derbowy weekend zwieńczy jedno z najzagorzalszych starć w polskiej lidze. Najstarsze w Polsce derby odbywają się właśnie w Krakowie. Przed tym meczem nigdy do końca nie wiadomo, czego można się spodziewać…
Zwaśnieni sąsiedzi

Stadion Cracovii od obiektu Wisły dzieli pieszo około 1400 metrów. Wystarczy wybrać się na spacer wzdłuż krakowskich Błoń i oba stadiony ukażą się nam w pełnej okazałości. Kibice tych drużyn jednak nie często wpadają do siebie „na kawę”.
Historia krakowskich derbów sięga już ponad stu lat. Niestety rzadko pojawiają się w niej jasne karty. O tym, że kibice „Pasów” i „Białej Gwiazdy” za sobą nie przepadają, przekonywaliśmy się nieraz. Na niechlubną sławę fani obu tych drużyn zapracowali sobie aż nadto. W trakcie derbów w niepożądanych miejscach lepiej się po prostu nie pojawiać.
Zadymy po tych meczach to w ostatnich latach standard. Jeśli kibice nie zadrą ze sobą na trybunach, to zrobią to po zakończeniu spotkania. Nie zawsze chodzi tu oczywiście tylko o piłkarskie porachunki. W grę wchodzą inne „ciemne interesy”, ale cokolwiek nie stanie się po derbach, zawsze jest przypisywane kibicowskiej nienawiści.
Środki bezpieczeństwa zwiększone do granic absurdu

W niedzielnych derbach bezpieczeństwa będzie strzegło aż 1300 funkcjonariuszy policji. Posiłki przyjadą z: Rzeszowa, Katowic i Kielc. Patrole mają zostać wzmocnione w najbardziej zagrożonych terenach miasta.
Przy wejściu na stadion kontrola również została zwiększona. Kibice Wisły na stadion przy Kałuży nie będą mogli wnieść nawet telefonów komórkowych. Dyrektor bezpieczeństwa Cracovii poinformował, że wszystkie telefony będą odbierane kibicom przy wejściu na stadion, ponieważ mogą w nich być umieszczane… środki pirotechniczne.
„Derby to walka o życie”
Z wagi tego spotkania zdają sobie sprawę zarówno piłkarze, jak i trenerzy. Wszyscy zgodnie podkreślają, że to wyjątkowe spotkanie. Zawodnicy mają zostawić na boisku wszystkie siły, bo dla kibiców w Krakowie to najważniejszy mecz sezonu. Chociaż przed niedzielnym meczem zdecydowanym faworytem jest Wisła, to nikt nie odważy się powiedzieć, że będzie to jednostronne spotkanie.











