500 tysięcy euro – tyle nieoficjalnie Cracovia zapłaciła za Krzysztofa Piątka, młodego napastnika Zagłębia Lubin, taką samą kwotę Legia wydała na Jakuba Czerwińskiego. Przy tych okazji, a są to transfery wewnątrzligowe, sprawdzamy, które transakcje między klubami ekstraklasy w historii były najdroższe.
Maciej Żurawski
Kilka lat temu uważany za jednego z najlepszych polskich napastników. Na skalę europejską nazwisko wyrobił sobie w Wiśle Kraków, z którą udanie grał w Pucharze UEFA (1/8 finału w sezonie 2002/2003), a później w Celticu Glasgow. Zanim jednak trafił do Krakowa w 1999 roku (za milion euro z Lecha), miał już na koncie mecze i bramki w ekstraklasie, a także debiut w reprezentacji Polski (pierwszy mecz w kadrze rozegrał w 1998 roku ze Słowacją).
Pod Wawelem spędził sześć lat, podczas których czterokrotnie był mistrzem kraju, dwukrotnie wygrał Puchar Polski, a po razie Puchar Ligi i Superpuchar Polski. W 2005 roku przeszedł do Celticu, by następnie grać w Larisie i Omonii Nikozja. Do Polski wrócił w 2010 roku do… Wisły Kraków. Drugi pobyt w zespole „Białej Gwiazdy”, który trwał rok, nie był udany. Wywalczył co prawda mistrzostwo kraju, ale był już tylko cieniem zawodnika, o którym kiedyś skandowano: „Żuraw, Żuraw – władca muraw”.
Kamil Kosowski
W przeszłości mieliśmy trzy milionowe (licząc w euro) transfery między klubami ekstraklasy. Drugi z nich, który przedstawimy teraz, to Kamil Kosowski. Między nim a Maciejem Żurawskim jest bardzo dużo podobieństw. Obaj w tym samym czasie trafili do Wisły Kraków i obaj tworzyli fundamenty zespołu, który latami dawał radość polskim kibicom. Obaj też wrócili na końcówkę kariery do „Białej Gwiazdy”.
Między nim a Maciejem Żurawskim jest bardzo dużo podobieństw. Obaj w tym samym czasie trafili do Wisły Kraków i obaj tworzyli fundamenty zespołu, który latami dawał radość polskim kibicom. Obaj też wrócili na końcówkę kariery do „Białej Gwiazdy”
Różnica jest taka, że „Kosa” przeszedł do Wisły z Górnika Zabrze. Właśnie w Zabrzu grał przez trzy lata i w Górniku zaliczył debiut w ekstraklasie. Jego kariera w Krakowie trwała krócej, bo już w 2003 roku został wypożyczony do FC Kaiserslautern. Potem grał w Southamptonie, Chievo Werona czy APOEL-u Nikozja, a po niezbyt udanym pobycie w Wiśle trzy lata temu zakończył karierę i dziś pracuje jako ekspert nc +.
Artur Sobiech
No i czas na trzeci milionowy transfer. W 2008 roku Artur Sobiech zadebiutował w ekstraklasie, a w sezonie 2009/2010 tworzył zabójczy duet snajperów z Andrzejem Niedzielanem, który poprowadził Ruch Chorzów do brązowego medalu. W tym samym czasie w ekstraklasie szalał Robert Lewandowski i nie brakowało głosów, że Sobiech i Lewandowski to mogą być w przyszłości wielcy zawodnicy.










