Manager Manchesteru City, Roberto Mancini, zarzeka się, że pracuje po 18 godzin na dobę, by doprowadzić klub do sukcesów.
Początkowo wiele osób wątpiło we Włocha, który wygrał zaledwie dwa z ośmiu spotkań. Jednak po rozgromieniu Chelsea Londyn 4:2 na Stamford Bridge głosy niedowiarków nagle ucichły, a Mancini może wreszcie odetchnąć z ulgą.
– Zostałem zatrudniony, by doprowadzić City do sukcesu w Premier League i pracuję po 18 godzin na dobę, by osiągnąć ten cel – mówi na łamach „The Mirror”. – Wygrywałem wszędzie, gdzie pracowałem i tak samo będzie tutaj.
– Drużyna musi rosnąć w siłę, a czwarte miejsce w tabeli i gra w Lidze Mistrzów to dopiero punkt startowy.
„Citizens” plasują się obecnie na piątej lokacie w tabeli, mając tyle samo punktów co czwarty Tottenham, ale o jeden mecz rozegrany mniej.










