Już dziś na stadionie przy ulicy Reymonta odbędą się 189. derby Krakowa. Przypomnijmy sobie zatem z tej okazji najciekawsze mecze pomiędzy Wisłą a Cracovią, które miały miejsce w ciągu ponadstuletniej historii istnienia obydwu klubów.
Kilka lat temu „Święta Wojna” została sklasyfikowana na 13. miejscu w rankingu 50 największych klubowych piłkarskich rywalizacji świata, utworzonego przez dziennikarzy angielskiego „Daily Mail”. Jak uważają Anglicy, mecz pomiędzy polskimi drużynami wzbudza wśród kibiców większe emocje niż między innymi derby Liverpoolu (Everton – Liverpool) oraz derby Londynu (Arsenal – Tottenham). To pokazuje, jak znaczące w Polsce jest starcie między tymi klubami.
Pierwsza próba sił
Krakowskie derby są tak ważne między innymi dlatego, że Wisła i Cracovia są najstarszymi istniejącymi piłkarskimi klubami w Polsce. Pierwszy odnotowany w prasie mecz pomiędzy tymi drużynami odbył się dwa lata po ich założeniu, a dokładniej 20 września 1906. Ponieważ obie drużyny nie miały jeszcze swoich stadionów, mecz rozegrany został na krakowskich Błoniach i zakończył się wynikiem 1:1. Ciekawostką jest fakt, że mecz ten sędziował… rezerwowy zawodnik Cracovii, Józef Stoeger!
O godzinie 3,5 rozpoczął się match […] walka półtoragodzinna wykazała równość sił obu klubów. Tempo było jak zwykle u krakowian szybkie, piłka przenosiła się z jednego końca boiska na drugie, odrzucana długimi rzutami przez bardzo dobrych obrońców po obu stronach. Do pauzy zdawało się, że żadna strona nie uzyska przewagi nad drugą. Na trzy minuty przed pauzą p. Górski strzelił w bramkę Cracovii i Wisła zyskuje jeden punkt. […] Za chwilę znów rozlega się głos kapitana Cracovii: „Naprzód!” Wśród młodych widzów okrzyk: „Jadą!”. W pełnym spurcie prowadzi znów p. Szeligowski piłkę i celnym strzałem wyrównuje stosunków punktów przed pauzą 1:1. Walka po pauzie, jakkolwiek zacięta, nie daje żadnego rezultatu i match o mistrzostwo Krakowa zostaje nierozstrzygnięty. Wykazał on absolutną równość sił.
Tak w krakowskim „Czasie” wyglądała relacja z tego spotkania.
Walka o mistrza
Od 1913 „Święta Wojna” stała się jeszcze bardziej istotna, ponieważ 8 maja tego roku została ona po raz pierwszy rozegrana w ramach oficjalnych rozgrywek FIFA – mistrzostw Galicji. Pierwsze spotkanie tego cyklu zakończyło się triumfem Cracovii 2:1. Dwie bramki dla ,,Pasów’’ strzelił wtedy Antoni Poznański. Kilka miesięcy później, a dokładniej 9 listopada, to ,,Biała Gwiazda’’ dzięki golowi Tadeusza Przystawskiego była górą. Niestety według ,,Ilustrowanego Kuriera Codziennego’’ wiślacy wystawili w tym meczu nieuprawnionych zawodników, między innymi ze Sparty Praga. Skąd wzięło pojęcie ,,Święta Wojna’’? Według legendy po raz pierwszy zostało ono użyte w latach 20. przez Ludwika Gintela. Ówczesny obrońca Cracovii okrzykiem ,,Panowie, to chodźmy na tę świętą wojnę’’ miał przed wyjściem z szatni zmotywować swoich kolegów do walki.
Szaleńcza pogoń
W 1925 odbył się zarówno najbardziej dramatyczny, jak i emocjonujący mecz w historii derbów, i to chyba nie tylko polskich. W ramach towarzyskiego meczu, z którego cały dochód był przeznaczony na bardzo zamożną organizację, jaką był PZPN, odbył się kolejny pojedynek pomiędzy dwiema największymi drużynami z Krakowa. Jak opisuje ,,Kurier Codzienny’’, mecz był rozgrywany w bardzo trudnych warunkach, na grząskim i trudnym po deszczu boisku. Cracovia narzuciła ostre tempo i do przerwy prowadziła czterema bramkami, wygrywając aż 5:1. Podczas gdy tłumy kibiców obu drużyn zgromadzonych na tym meczu były przekonane, że Cracovia dołoży jeszcze kilka trafień, Wisła wzięła się do roboty i zaczęła strzelać bramki. Robiła to na tyle skutecznie, że potrafiła odrobić straty, a mecz zakończył się remisem 5:5.













