Szkoleniowiec Tottenhamu, Andre Villas-Boas, potwierdził, że pomocnik londyńskiej drużyny, Luka Modrić, nie poleci z zespołem do Stanów Zjednoczonych. Tymczasem ofertę za piłkarza przygotowują włodarze francuskiego PSG.
Modrić to jeden z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy obecnego okienka transferowego. I choć wydawało się, że pomocnik jest o krok od przenosin do Realu Madryt, które stołeczny klub miały kosztować 40 milionów funtów, teraz do wyścigu po Modricia włączyło się PSG.

– To, rzecz jasna, ekstremalnie dobry piłkarz, który pomagał Tottenhamowi w ostatnich latach. Powód, dla którego trudno nam jest osiągnąć z innymi klubami porozumienie w sprawie Modricia, jest taki, że to zawodnik, który zrobił tutaj naprawdę wiele. Każdy trener chciałby mieć kogoś takiego – przyznał portugalski szkoleniowiec.
– W tym momencie to wciąż jest nasz zawodnik i liczymy na niego. Jest w Londynie, tak zdecydowaliśmy. Wkrótce zagramy z Liverpoolem, a to spotkanie będzie rozgrywane w ogromnym upale. Mamy tylko trzy dni, żeby się przygotować, a później zmierzymy się z New York Red Bulls, więc nie będzie wiele czasu na treningi – kontynuował Villas-Boas.
– W takiej sytuacji uważam, że nie ma sensu zabierać ze sobą Modricia. Czekamy na oferty klubów, by właściwie określić wartość piłkarza – podsumował.











