Tottenham Hotspur odpadł z rywalizacji w Lidze Mistrzów po przegranym ćwierćfinale z Realem Madryt. Zawodnik londyńskiego klubu, Gareth Bale, nie zamierza jednak rozpamiętywać porażki – chce skupić się na przyszłości.
Skrzydłowy z Walii wraz z kolegami posmakowali wielkiej piłki. Po przegranym w sumie 0:5 dwumeczu z „Królewskimi”, Londyńczycy chcą na dobre zagościć w europejskiej czołówce i z roku na rok poprawiać swe osiągnięcia. Przed obecną edycją Ligi Mistrzów zespół z White Hart Lane występował po raz ostatni w tych elitarnych rozgrywkach podczas sezonu 1961/1962, gdy dotarł do półfinału.
– To były wspaniałe chwile w tym sezonie dla wszystkich w klubie, zawodników i kibiców. Teraz odpadliśmy z Ligi Mistrzów UEFA i musimy się skupić na występach w Premier League. Wiemy, że ponownie możemy być w czwórce. Nie jesteśmy daleko od tej pozycji, gdyż tracimy trzy punkty i mamy jeden mecz rozegrany mniej niż czwarty w tabeli Manchester City. Nasz klub ma ogromne możliwości, co pokazaliśmy w tym sezonie, uczestnicząc w najważniejszych rozgrywkach. Teraz musimy ponownie awansować do Ligi Mistrzów UEFA, co nie będzie łatwe, ale będziemy się o to starali – zapewnił ambitny 21-latek.
Wyceniany na 25 milionów euro skrzydłowy jest najmłodszym zawodnikiem, jaki kiedykolwiek reprezentował Walię. W dniu debiutu, podczas spotkań z Trynidadem i Tobago, miał zaledwie 17 lat i 315 dni. Pobił również rekord tej samej kategorii na niwie klubowej, w swym pierwszym zespole – Southampton. Kiedy po raz pierwszy wystąpił w grupie seniorskiej, przeciwko Millwal, miał jedynie 16 lat i 275 dni.










