Prowadzona przez Leo Beenhakkera reprezentacja Polski ostatnio gra w kratkę. Potrafi zaprezentować się beznadziejnie, by w następnym meczu dać prawdziwy pokaz skutecznego futbolu. Niestety dotyczy to eliminacji do południowoafrykańskiego Mundialu. Niezadowalające wyniki Polaków sprawiają, że coraz głośniej mówi się o dymisji Holendra. O ostatnich meczach w wykonaniu reprezentacji Polski oraz przyszłości Leo Beenhakkera jako jej selekcjonera w ramach cyklu publicystycznego „Na trybunie” dyskutowali: Tomasz Bejnarowicz, Mateusz Karoń, Łukasz Koszewski i Piotr Stębnowski.
Ł.K.: Porażka z Irlandią Północną skomplikowała sytuację Polski w tabeli grupy 3. eliminacji Mistrzostw Świata. Szanse na awans do Mundialu są, ale będzie o niego bardzo ciężko. Jakie błędy Leo Beenhakkera najbardziej przyczyniły się do przegranej w Belfaście?

M.K.: Błędem Leo w meczu z Irlandią Północną było przede wszystkim niewystawienie do wyjściowej jedenastki Rafała Boguskiego. Chociaż skład personalny to osobista sprawa każdego trenera, Boguski błyszczał formą w kadrze już od dłuższego czasu, a mimo to nie zagrał. Swoją dobrą dyspozycję Rafał potwierdził już w meczu z San Marino, udowadniając nam i trenerowi, że jest świetnym zawodnikiem. Leo mógłby także pomyśleć nad postawą Rogera, który ostatnio zawodzi. Rozczarowała mnie również gra naszej defensywy. Obrońcy popełniali przedszkolne błędy, a na tym poziomie to nie powinno mieć miejsca…
T.B.: Co do wyjściowego składu „Biało-czerwonych”, zabrakło zdecydowanie Marka Saganowskiego, jak również wspomnianego Rafał Boguskiego. Martwią jednak bardziej błędy poszczególnych zawodników(szczególnie przy straconych bramkach) niż pomyłki selekcjonera. Wydawało się, że w meczu ze Słowacją limit błędów został w tych eliminacjach wyczerpany. Jak się okazało, w batalii z Irlandią Północną polskich kibiców w drodze do RPA czeka jeszcze wiele niespodzianek.
P.S.: Przegrana w Belfaście to tylko jedna ze składowych obecnej sytuacji. Przecież całkiem niedawno podobny zawód przeżyliśmy w starciu ze Słowacją. Dlatego nie ma potrzeby nadmiernie roztrząsać przyczyn porażki z Irlandczykami. Zresztą jedyną, która przychodzi mi do głowy, jest „spalenie się” psychiczne naszych kopaczy przed i w trakcie tego feralnego meczu.
Ł.K.: Podczas pracy w Polsce Leo Beenhakker zdobył spory szacunek wśród kibiców nad Wisłą. Jako jedyny selekcjoner w XXI wieku cieszył się poparciem fanów po przegranym turnieju. Jednak prowadzona przez niego drużyna nie osiąga już tak dobrych wyników, jak w poprzednich eliminacjach. Czy trener Beenhakker utrzyma stanowisko, czy zostanie kimś zastąpiony?
P.S.: Holender wniósł sporo świeżości do naszego futbolu i nie tylko. Po raz pierwszy mieliśmy człowieka, który zachodnie wzorce piłkarskie i kulturowe potrafił wszczepić naszym piłkarzom, kibicom a także części tzw. środowiska. Na pewno wiele mu zawdzięczamy, jednak ostatnie wyniki nie napawają optymizmem. Mimo wszystko powinien dokończyć eliminacje.










