W poniedziałek w meczu kończącym XXVI kolejkę TME, Cracovia Kraków podejmie na własnym stadionie Jagiellonię Białystok. Obydwie drużyny potrzebują punktów, jedni żeby powalczyć o pierwszą ósemkę, natomiast druga, aby się w niej pewnie utrzymać. Początek spotkania zaplanowano na 18:00.
Cracovia w tym sezonie ciągle zaskakuje. Przed sezonem razem z Zawiszą była skazana na spadek, a tymczasem obydwie drużyny zamieszały lekko tabelę. „Pasy” w 25 meczach zgromadzili 31 punktów i to na razie daje im 11. miejsce. Strata do ósmego Zawiszy wynosi cztery oczka. Dotychczas podopieczni Wojciecha Stawowego dziewięć razy wygrali, cztery zremisowali, a dwanaście razy schodzili z boiska pokonani. Na własnym stadionie piłkarze z Krakowa spisują się najsłabiej w lidze. 12 spotkań i tylko jeden więcej punktów nie przynosi zdecydowanie chluby. Tylko w pięciu meczach u siebie udało się zgromadzić jakiekolwiek punkty (cztery zwycięstwa i remis). Dodatkowo mają największą liczbę straconych bramek u siebie (21). Beniaminek w tym roku spisuje się fatalnie. W czterech meczach zgromadzili tylko punkt, w ostatnim meczu w Szczecinie. Wcześniej przegrali z Zawiszą, Wisłą i Śląskiem. Najlepszymi strzelcami zespołu są Dawid Nowak i Saidi Ntibazonkiza, którzy siedem razy pokonywali bramkarzy rywali.

Jagiellonia w tym sezonie spisuje się w kratkę, ale mimo wszystko wyniki osiągane przez zespół wystarczają na 7. miejsce w tabeli z 36 punktami na koncie. Na taką zdobycz złożyło się dziesięć wygranych i sześć remisów. Mają dużą szansę na angaż do grupy mistrzowskiej, bowiem na razie ich przewaga nad dziewiątą w tabeli Lechią wynosi pięć punktów. Podopieczni Piotra Stokowca muszą mieć się jednak na baczności. Całkiem nieźle gracze z Podlasia spisują się podczas meczów wyjazdowych. Dotychczas zdobyli 16 punktów, kończąc po cztery mecze każdym z możliwych wyników. W tym roku Jaga zdobyła siedem punktów. Trzy oczka są zaliczone za walkower w meczu z Legią. Dodatkowo wygrali z Zagłębiem, zremisowali z Podbeskidziem i przegrali z Ruchem. Rozkład strzelców w drużynie jest dość wyrównany. Aż trzech zdobyło w tym sezonie siedem goli, Bekim Balaj, Dawid Plizga i Dani Quintana.
Wojciech Stawowy ma nadzieję na odmianę gry jego zespołu – Mam nadzieję, że spotkanie z Jagiellonią od tego w Szczecinie będzie różniło się tym, że będziemy potrafili wykorzystywać stwarzane sytuacje. Czeka nas ciężki mecz, wiadomo, że obie drużyny, tak Cracovia, jak i Jagiellonia walczą o pierwszą ósemkę. Dlatego mamy nadzieję, że szybko sobie to wszystko poukładamy, bo im szybciej to się stanie, tym lepiej dla nas. Do każdego meczu podchodzimy z taką nadzieją, że wszystkie akcje, które tworzymy i kreujemy znów zaczniemy kończyć bramkami.











