Po spotkaniu z Osasuną zawodnik Realu Madryt, Cristiano Ronaldo, poleciał do rodzinnej Madery, by otworzyć tam muzeum swojego imienia. Portugalski gwiazdor ma co do niego konkretne marzenia i plany.

Cristiano w podróży towarzyszyła jego dziewczyna, Irina Shayk, klubowy kolega Pepe, trener reprezentacji Portugalii, Paulo Bento, oraz Emilio Butragueno, dyrektor od spraw relacji międzynarodowych Realu Madryt. Na inauguracji nie zabrakło oczywiście lokalnych polityków. Na ekspozycję muzeum składają się koszulki, zdjęcia z całego życia piłkarza, podpisane piłki ze spotkań, w których „CR7” kompletował hat-tricki, oraz przede wszystkim liczne trofea, które Ronaldo zdobywał już od najmłodszych lat, a wśród których znajduje się Złota Piłka za rok 2008. Sam Ronaldo nie krył wzruszenia: – Jestem dumny z bycia Portugalczykiem i mieszkańcem Madery, otworzenie muzeum tutaj wiele dla mnie znaczy.
Na uroczystości nie zabrakło oczywiście pytań do prowodyra całego zamieszania. Część z nich skupiła się na trofeach zdobytych przez Ronaldo: – Wszystkie trofea, które wygrałem w swojej karierze, są dla mnie ważne. Jest miejsce na więcej. Nie chcę wymieniać jednego w szczególności – powiedział. Jednak zapytany wprost o „La Decimę” (10. triumf Realu Madryt w Lidze Mistrzów) stwierdził: – Na „La Decima” zawsze jest zarezerwowane miejsce. Tak samo, jeśli zdobędę kolejną Złotą Piłkę, z pewnością i dla niej znajdzie się miejsce.











