Lech Poznań poległ w Warszawie z Polonią i dołączył do grona ekip, które przy Konwiktorskiej nie były w stanie ograć gospodarzy. Nic więc dziwnego, że z takiego obrotu sprawy zadowolona po rozegranych zawodach nie była jedna z gwiazd poprzedniej kolejki w spotkaniu z Legią, Rafał Murawski.
Mecz zmierzał do bezbramkowego remisu. Też tak myśleliście?
Tak to wyglądało. Mecz był trochę senny, mało sytuacji, poza jedną w pierwszej połowie. Mogliśmy ją wykorzystać i pewnie mecz zakończyłby się innym wynikiem. Rozegraliśmy moim zdaniem słabe spotkanie, nie ma co mówić.
Czy Polonia bardziej chciała wygrać?
Nie wydaje mi się. Tak, jak mówię, rozegraliśmy słabe spotkanie. Nie chcę tutaj rozkładać spotkania na drobne, bo trudno coś powiedzieć, tracąc bramkę w 90. minucie, przegrywając na własne życzenie.
Czy trudniej było zmobilizować się po meczu z Legią, z którą gra miała inny ciężar gatunkowy?

Nie można tak mówić, bo my nie zdobywaliśmy ostatnio punktów. Wiedzieliśmy, że te punkty są dla nas bardzo ważne i chcieliśmy tutaj wygrać. Ja w każdym razie nie myślę w ten sposób. W każdym meczu podchodzę do swoich obowiązków bardzo poważnie i mam nadzieję, że wszyscy chłopacy też.
Skąd się bierze tak długa seria bez strzelonej bramki?
W poprzednich meczach mieliśmy bardzo dużo sytuacji. Moglibyśmy obdzielić całą kolejkę. Nic nie wpadało. Dziś za to mieliśmy tylko jedną, niewykorzystaną. Czasami tak bywa.
Teraz czeka Cię zgrupowanie kadry i mecz z Włochami, którzy są bardzo wymagającym i fajnym rywalem.
Bardzo fajny rywal, ale nie zdążyłem jeszcze pomyśleć o tym meczu. Dopiero co zakończyliśmy to spotkanie. Na pewno to fajny rywal dla kibiców, dawno nie było takiej drużyny w Polsce i na nowym stadionie. Myślę, że damy trochę radości i wygramy ten mecz. Chociaż jeżeli nie wygramy, to przynajmniej rozegramy dobre spotkanie.
Kolejny zaś mecz, z Węgrami, rozegrany za to będzie w Poznaniu.
W Poznaniu, ale trudny. Nie ma łatwych przeciwników. My chcemy wygrywać swoje spotkania. Wiemy, że nie będzie łatwo, ale trzeba myśleć wyłącznie o wygranej.











