Pomocnik reprezentacji Polski, Rafał Murawski, udzielił wywiadu na temat trwających mistrzostw Europy. Były zawodnik Rubinu Kazań ma nadzieję, że przyszły mecz nie będzie ostatnim dla „Biało-czerwonych”.
Pomocnik wypowiedział się o starciu z reprezentacją Czech, które będzie miało ogromne znaczenie dla wszystkich Polaków, a także o ważnym punkcie zdobytym w konfrontacji z Rosją.
– Grałem już przeciw Czechom, ale nie ma sensu porównywać tamtych spotkań z tym sobotnim. Po pierwsze, mają nową, przebudowaną drużynę, a po drugie stawka jest teraz większa niż wtedy. Remis z Rosją dał nam bardzo dużo również w sferze mentalnej. Wiedzieliśmy, że gramy przeciw świetnej ekipie, i fakt, że stawiliśmy jej czoła, naprawdę mocno nas podbudował.
Rafał Murawski pochwalił swych kolegów z drużyny za bardzo dobry występ w ostatnim meczu i bronił ich przed krytycznymi komentarzami mediów.

– Gdybym miał podzielić naszą drużynę na dwie części, to powiem tak: gracze odpowiedzialni za defensywę spisali się bardzo dobrze, bo bronili dostępu do naszej bramki, a ci, których zadaniem było atakowanie, też zrobili swoje, bo stwarzali zagrożenie w rosyjskim polu karnym. Nie zgadzam się natomiast z tymi, którzy twierdzą, że zabrakło nam odwagi, aby mocniej zaatakować Rosjan. Nie chcieliśmy popełnić błędów Czechów, którzy się odkryli i zostali mocno ukarani. W drugiej połowie, kiedy trzeba było zaatakować, zrobiliśmy to. Dlatego jesteśmy z tego spotkania zadowoleni.
Podstawowy środkowy pomocnik Smudy zapewnił również, że drużynie na pewno nie zabraknie sił podczas meczu z Czechami: – Nie boję się, że opadniemy z sił. Uważam, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie do tego turnieju. Polak następnie odniósł się do problemów z kontuzjami reprezentacji Czech: – Moim zdaniem trzeba się przygotować na to, że wszyscy Czesi będą zdolni do gry. I tyle. A jak wygrać? Powiem nieładnie: choćby po trupach, ale musimy sięgnąć po trzy punkty.










