Kontuzjowany Rafał Murawski może odetchnąć z ulgą. Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że nie będzie musiał iść pod nóż.

Murawski doznał groźnie wyglądającego urazu w trakcie poniedziałkowego starcia z Rubinem Kazań. Pierwsze diagnozy były niezbyt optymistyczne. Mówiło się nawet o możliwości zerwania więzadeł w kolanie. Po badaniach w szpitalu i na miejscu w Poznaniu okazało się, że kontuzja nie jest tak groźna, ale i tak będzie musiał pauzować przez miesiąc.
– Uszkodzone zostało jedno z więzadeł stabilizujących staw skokowy. Nie będzie w tym przypadku wymagany zabieg operacyjny. Od jutra Rafał rozpoczyna intensywną rehabilitację. Do treningów powinien powrócić mniej więcej za cztery tygodnie – powiedział dr Witold Dudziński z kliniki Rehasport.
Razem z Murawskim rehabilitację rozpocznie Kamil Drygas, który również ma problem ze zdrowiem.