Czekamy na nią cały sezon, emocje sięgają zenitu, a prowadzący program zapewniają nam rozrywkę jak mało kiedy. Tak, to Multiliga! Czy to przed reformą ligi, czy już po, zawsze przynosi niesamowite dreszcze emocji, których długo się nie zapomina. Dlaczego tak kochamy to kilkugodzinne studio połączone z meczami naszej ekstraklasy?
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, przecież teraz każdy może pokazać mecz, omówić cały sezon i trochę pożartować. Jednak to, co robi Canal+, jest wyjątkowe. Coś, do czego się już przyzwyczailiśmy i nawet osoba, która nie lubi ekstraklasy, na wieczory z Multiligą zawsze znajdzie czas. Sam muszę przyznać, że moim pierwszym programem, który oglądałem po wykupieniu pakietu sportowego, była właśnie Multiliga i to ona od razu przekonała mnie, że były to godnie wydane pieniądze.
Eksperci i dyskusje
Wydaje się, że jednym z ważniejszych powodów do zachwytu nad tym programem są osoby prowadzące i eksperci. Nikomu chyba nie trzeba przedstawiać Tomasza Smokowskiego i Andrzeja Twarowskiego, czyli chyba najbardziej rozpoznawalnego duetu w telewizji sportowej. Co tydzień w niedzielę podsumowują oni dla nas zmagania ligowców w programie Liga+ Extra. Nie brakuje dużego poczucia humoru i żartów, ale to wszystko w połączeniu ze świetnymi analizami i ciekawymi materiałami z naszej rodzimej ligi. Całość przygotowana jest profesjonalnie, z dużym naciskiem na kolejność tematów i czas, tak aby nie zanudzić widza.
– W naszej dwójce to ja – i nasz nieoceniony wydawca, Piotrek Małkowski – stoimy na straży tego, by program trzymał się w ryzach. „Twaro” nie. Do niego możesz mówić, a i tak nie przyjmie. Jak zapomni się w rozmowie, to przestaje słuchać wskazówek, które dostaje na ucho. Ja staram się pilnować czasu i tempa programu – mówił w jednym z wywiadów Tomasz Smokowski.
Oddzielny akapit należy się ekspertom. Jest wiele osób występujących w tej roli, najczęściej są to byli piłkarze, których bardzo dobrze znamy. Krzysztof Przytuła, Maciej Murawski, Grzegorz Mielcarski i wielu innych pokazują szczegóły spotkania, których laik piłki nożnej nigdy nie zauważy. Wszystkie analizy taktyczne robione są przy użyciu nowej technologii, co znacząco zachęca nas do oglądania. Nie można zapomnieć też o panu Sławku, czyli człowieku odpowiedzialnym za ocenianie pracy arbitrów. Z każdego meczu wybierane są sytuacje kontrowersyjne, które były sędzia ocenia, często z dużą dawką humoru.











