Brytyjskie media huczą od plotek dotyczących przyszłości Robina van Persiego. Podobno trener Manchesteru United, David Moyes, nie jest zadowolony z postawy piłkarza i chce pozbyć się go po zakończeniu obecnych rozgrywek.
Wszystko zaczęło się od (nie)spodziewanej porażki „Czerwonych Diabłów” z Olympiakosem Pireus w meczu Ligi Mistrzów 25 lutego. Po tym spotkaniu holenderski snajper w ostrych słowach skrytykował nie tylko postawę swojego zespołu, ale i taktykę, którą przygotował dla klubu jego szkoleniowiec. – Jesteśmy beznadziejni. Mamy fatalną pozycję w lidze, a możemy odpaść i z LM. To trudny sezon. Staram się odnajdywać w różnych sektorach boiska, bo tak każe mi trener. Jednak często zdarza się, że w tych miejscach już są moi koledzy. To dla mnie trudne. Muszę zmieniać swój pomysł na grę, aby dopasować się do kolegów, z którymi dublujemy się na murawie.
Te słowa miały ponoć rozwścieczyć Moyesa, zwłaszcza że van Persie nie należy do jego ulubieńców. Menedżer podobno jest niezadowolony z postawy swojego podopiecznego na treningach i poważnie zastanawia się, czy jest sens budować przyszłość klubu wokół piłkarza, który nie daje z siebie stu procent, a w dodatku decyduje się na otwartą krytykę klubu. Sam napastnik łączony był z powrotem do Arsenalu, jednak jego przyszłość jest póki co wielką niewiadomą.










