Jose Mourinho po raz kolejny pokazał kunszt swoich ostrych jak brzytwa wypowiedzi. Tym razem ofiarą jego słów stał się szkoleniowiec Arsenalu, Arsene Wenger, który wedle słów Portugalczyka jest „specjalistą od porażek”.

Menedżer londyńskiej Chelsea odpowiedział w ten sposób na słowa trenera „Kanonierów”, który zapytany o to, dlaczego Mourinho nazywa siebie „małym koniem”, odpowiedział, że zapewne z powodu obawy przed porażką.
Reakcja Mourinho była natychmiastowa. – To on jest specjalistą od porażek, nie ja. Jeśli faktycznie ma rację i boję się niepowodzeń, to tylko dlatego, że rzadko je przeżywam. On przez osiem lat nie wygrał żadnego trofeum. Gdybym ja tak długo nie potrafił nic wygrać, nawet nie wracałbym do Londynu – stwierdził na konferencji prasowej portugalski szkoleniowiec.
Jak widać, obaj panowie nie pałają do siebie sympatią, jednak to, który z nich jest obecnie lepszym szkoleniowcem, okaże się zapewne na koniec sezonu. Nie można jednak nie zauważyć, iż będą oni mieli okazję do bezpośredniej konfrontacji 22 marca – wówczas Arsenal przyjedzie na Stamford Bridge, by rozegrać mecz z przeciwko podopiecznym Jose Mourinho w ramach 31. kolejki Premier League.











