Kto wygra ligę, czy Robert Lewandowski powinien zostać w Lechu, a także czy Odra zasłużyła na spadek i czy zwolnienia Macieja Skorży i Jana Urbana były dobrym posunięciem. O tym wszystkim dla iGol.pl mówi byłby piłkarz i trener Wisły Kraków, Marek Motyka.
Kto byłby najlepszym mistrzem dla Polski, patrząc przez pryzmat walki o Ligę Mistrzów?
Mogę być trochę nieobiektywny, bo moje serce zawsze będzie biło dla Wisły i mam nadzieję, że jeszcze uda jej się wygrać ligę. Mimo to nie jestem przekonany, czy Wisła tą rundą na mistrzostwo zasłużyła i czy godnie by nas reprezentowała w pucharach. Lech miał bardzo udany sezon, ale wpadek też nie uniknął. Nie ma w tym momencie drużyny w Polsce, o której można by było powiedzieć z ręką na sercu, że będzie nas godnie reprezentowała w pucharach. Te, które mamy, nie zaprezentowały aż tak wysokiej formy, żeby mówić, że o europejskie rozgrywki jesteśmy spokojni.
Czyli Lech czy Wisła?
Chyba to jednak Lech najbardziej zasłużył na mistrzostwo, choć chce sprzedać Lewandowskiego, co według mnie nie jest dobrym pomysłem, jeśli w Poznaniu marzą o Lidze Mistrzów.
Ale cała kwota z jego transferu ma być przeznaczona na wzmocnienia. Mówi się o Kiełbie, Rodionowie, Sobiechu.

Zgadza się, ale nie wiadomo, jak nowi piłkarze wkomponują się w zespół. Nie wiem, czy będą stanowić tak silny atak, jak ten z Lewandowskim. Dla mnie najlepiej byłoby, gdyby Lech wygrał ligę, żeby Robert został i żeby pomógł awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Z pewnością jego wartość po grze w tych rozgrywkach wzrosłaby i kto wie, czy Lech nie sprzedałby go potem drożej, a sam Lewandowski nie trafiłby do jeszcze mocniejszego klubu niż Borussia.
Komu będzie trudniej w najbliższej kolejce? Wiśle czy Lechowi?
Obu drużynom będzie ciężko. Wisła gra z Odrą i nie ma się co oszukiwać, ten mecz będzie trudny. Wodzisławianie muszą wygrać, nie mają wyjścia. Największym dramatem dla fanów spod Wawelu byłyby solidarne porażki Lecha i podopiecznych Kasperczaka. Na pewno na plus dla poznaniaków działa to, że zmierzą się z drużyną z Lubina, która nie gra o nic poza premiami za zwycięstwo w tym meczu. Wisła walczy z Odrą, która musi wygrać, by zostać w Ekstraklasie. Dla nich to ostatni mecz, żeby uratować skórę.
W Wiśle nie zagrają prawdopodobnie Alvarez i Brożek.
I to jest duży problem, ale nie będzie żadnych kalkulacji. Wisła musi wygrać niezależnie od tego, kto zagra w jej składzie. Na pewno w Krakowie wszyscy liczą na Zagłębie, które teraz rozdaje karty. Jeśli lubinianie zagrają tak, jak potrafią i się nie spalą, to zdecydowanie są w stanie urwać punkty Lechowi. Stać ich na remis.













