Runda wiosenna jeszcze na dobre się nie zaczęła, a Patryk Małecki już ma wielkie kłopoty. Może nawet się okazać, że czwartkowe spotkanie ze Standarem Liege było jego ostatnim w barwach Wisły Kraków.
W meczu przeciwko Belgom skrzydłowy Wisły grał fatalnie, ale obwiniał o to cały świat, tylko nie siebie. Został zmieniony już w 57. minucie, ale po zejściu z boiska nie podał ręki trenerowi Kazimierzowi Moskalowi, a zamiast tego kopnął bandę reklamową obok operatora kamery i poszedł prosto do szatni.

Małecki miał szansę na rehabilitację i przeprosiny, został bowiem wezwany przez szkoleniowca do klubu w sobotę, ale nie przyjechał na to spotkanie. Przez to nie pojechał do Lubina na dzisiejszy pojedynek T Mobile Ekstraklasy z Zagłębiem.
– Chciałbym powiedzieć, że jeśli chodzi o Patryka, to, co się stało w momencie, kiedy został zmieniony i nie podał mi ręki, nie ma znaczenia. Ja też grałem w piłkę i jestem w stanie to zrozumieć. Można się zastanawiać nad tym, co było dalej: nad jego reakcją w kierunku ławki rezerwowych i po meczu. Taką decydującą rzeczą było to, co zrobił następnego dnia – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Kazimierz Moskal.

– Patryk miał czas, żeby spokojnie się zastanowić, ale był zdegustowany tym, że został zmieniony, i w obecności drużyny powiedział, żeby go nie brać pod uwagę przy ustalaniu składu na Zagłębie, że nie chce grać i trenować w tej ekipie. Do tej pory nie zmienił decyzji. Ja w tej kwestii mogę powiedzieć tyle, że mogę mu pomóc, bo każdy zasługuje na to, aby podać mu rękę, ale pierwszy krok należy do Patryka, a następny do władz klubu.
Trener ujawnił też, że Małecki nie będzie obecnie trenował z drużyną: – W tej sytuacji nie potrzebuję takiego zawodnika w szatni, a tym bardziej na murawie.
Moskal nie był też zadowolony z dzisiejszego remisu 2:2 i stwierdził, że dla jego zespołu to strata cennych punktów. Szkoleniowiec wytłumaczył również, dlaczego podczas gry dokonał takich, a nie innych zmian: – Jestem niezadowolony, bo przyjechaliśmy tu po trzy punkty. Nie jestem też usatysfakcjonowany stylem gry, po drugiej bramce przestaliśmy grać. Straciliśmy cenne dla nas dwa punkty. Zmieniłem Gargułę na Nuneza, żeby wzmocnić środek pola. W miejsce Cwetana wszedł Dudu, czyli napastnik za napastnika, a trzecia zmiana była wymuszona, bo Ivica zgłosił, że nie może kontynuować gry. To nie był z mojej strony nakaz, że mamy się cofnąć.
Panie Moskal Patryk to baran i wielki gwiazdor(za
takiego się uważa)jeżeli gość nie chce grać i
psuje atmosferę w ekipie to wykopać TUMANA!!! A tak
osobiście do Małeckiego ...Żenada stary
Żenada.............................
WINA TUSKA !! MAŁECKI SRAŁECKI .. SMOLEŃSK
K#RWA!!!!!!!!!!!
Zal maleckiego bo przez ten sposub straci calkiem
miejsce u smudy zal pozdro dla messiego t.d lukow
Szkoda mi Małeckiego wydawało mi się że już jest
ok że się opanował zaczęła mi się podobać jego
gra i byłem za tym żeby grał w kadrze ale teraz
już nie
No a wielu krzyczalo dlaczego muda go nie powoluje!!!
No wlasnie dlatego. Malecki zachowales sie jak
piecioletni pajac i to przed rewanzem z Belgami.