Moskal: Liczyłem dziś na dużo lepszą grę


30 maja 2013 Moskal: Liczyłem dziś na dużo lepszą grę

W 32. kolejce I ligi Termalica Bruk-Bet Nieciecza podejmowała na własnym stadionie Zawiszę Bydgoszcz. Wynik meczu nie był najlepszy dla podopiecznych Kazimierza Moskala. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości, a trener drużyny z Niecieczy przyznał nam po meczu, że jego piłkarze zagrali bardzo słabo.


Udostępnij na Udostępnij na

Czego zabrakło, aby zwyciężyć lub chociaż zremisować w tym spotkaniu?

Pierwsza bramka ustawiła mecz. To trafienie wpłynęło na moich zawodników bardzo negatywnie. Przerosła nas aż tak nerwowa sytuacja i nie potrafiliśmy stworzyć jakiejś składnej akcji. Myślę jednak, że zasłużyliśmy na choćby punkt, jeżeli patrzeć na przebieg spotkania. Mieliśmy okazję w ostatnich minutach na strzelenie bramki, natomiast tak naprawdę nie stworzyliśmy sobie wielu stuprocentowych sytuacji. Uważam, że to spotkanie było chyba najsłabszym meczem mojej drużyny.

Z kolei Zawisza stworzył sobie wiele dogodnych okazji do strzelenia kolejnych goli. Gdyby nie bramkarz Sebastian Nowak, porażka mogłaby być znacznie wyższa.

Kazimierz Moskal
Kazimierz Moskal (fot. gornikzabrze.pl)

Zdecydowanie tak. Prosiliśmy się trochę o utratę drugiego gola, jednak dzięki Sebastianowi i być może nieskuteczności napastników Zawiszy skończyło się tylko jeden do zera. Zostają nam jeszcze dwa mecze w tej rundzie i pozostaje nam zakasać rękawy i walczyć.

Problem jest w psychice zawodników?

Tak naprawdę ta bramka na początku wszystko załatwiła. Przez to trafienie w poczynania moich zawodników wdarła się ogromna nerwowość, więc można powiedzieć, że w głowie zrodziły się problemy, których moi piłkarze nie potrafili przeskoczyć w tym meczu. Naszym zadaniem jest teraz usiąść, porozmawiać i wziąć się do bardzo ciężkiej pracy.

W 32. kolejce I ligi widzieliśmy wiele emocjonujących meczów oraz sporo niespodzianek. Flota przegrała z Kolejarzem Stróże, Termalica na własnym stadionie poległa, Cracovia bardzo się męczyła z Sandecją.

Tak, bardzo ciekawie. Ta liga jest od początku bardzo interesująca. Dzisiaj mecz mógł się zakończyć każdym wynikiem. Niespodzianką jest na pewno porażka Floty na własnym terenie z Kolejarzem Stróże. Żałujemy, że nie udało się dziś wygrać. Liczyłem dziś na dużo lepszą grę i trzy punkt.

Ale wszyscy będziecie walczyć do końca?

No cóż, jeśli ktoś ma charakter sportowca, który chce walczyć, podejmować wyzwanie, to nie ma innej drogi, chyba że ktoś zamierza zakończyć karierę, zająć się czymś innym, to naturalnie jest inne wyjście. Natomiast jeżeli ktoś chce grać w piłkę nożną, to musi podnieść głowę i walczyć.

Jak po takim meczu zregeneruje Pan psychikę zawodników, którzy przegrali w bardzo ważnym spotkaniu, nie ma się co oszukiwać, w kiepskim stylu.

Na pewno po takim meczu zostaje ślad w głowie i wkrada się przygnębienie, jednak wszystko zależy od tego, jaki kto ma charakter. Chce walczyć, nie boi się i umie przegrywać, ale z kolei w następnym meczu jest w stu procentach nastawiony na wygraną.

Z Niecieczy Tomasz Weryński/iGol.pl

Najnowsze