Bardzo udany debiut zaliczył Ricardo Moniz w sobotnim spotkaniu pomiędzy Lechią Gdańsk a Piastem Gliwice. Co powiedzieli trenerzy obu ekip na pomeczowej konferencji prasowej?
Trener gości, Marcin Brosz, nie był zbyt wylewny w swojej ocenie spotkania. Mimo że taktyka Lechii nie była dla Brosza wielką tajemnicą, jego podopiecznym nie udało się ustrzec błędów.

– Zdawaliśmy sobie sprawę, że najsilniejszą bronią Lechii są kontry, dlatego się cofnęliśmy i od początku meczu chcieliśmy grać jak gdańszczanie. Mieliśmy okazje do strzelenia bramki, ale ich nie wykorzystaliśmy. W drugiej połowie o losach meczu zadecydowała bramka Grzelczaka, po której mocniej poszliśmy do przodu i zostaliśmy skarceni.
W przeciwieństwie do Brosza, nowy trener Lechii Gdańsk, Ricardo Moniz, nie mógł się nachwalić stadionu, swojego sztabu trenerskiego czy wreszcie samych piłkarzy.
– Nie było to łatwe spotkanie. Dopiero dwa dni przed meczem poznałem się z drużyną. Do tego zespół ciągle ma w głowie pożegnanie z poprzednim szkoleniowcem. Każdy mecz z ostatnich trzech w rundzie zasadniczej jest jak finał i musimy dostać się do ósemki. Drużyna zaakceptowała wstępną, pozytywna krytykę i to znalazło przełożenie na boisku.
Co warte podkreślenia – Ricardo Moniz zaliczył najlepszy debiut od siedmiu lat. Ostatnim trenerem, który wygrał w swoim pierwszym meczu, był Dariusz Kubicki.
– Stadion jest piękny i powinien być pełny. Mam po dzisiejszym dniu pełen szacunek tak dla kibiców, jak i całej drużyny.











