Swoje przywiązanie do klubu potwierdził w wywiadzie chorwacki pomocnik Tottenhamu, Luka Modrić. Piłkarz stwierdził, że dobrze się czuje na White Hart Lane, ale dodał, iż trudno przewidzieć przyszłość.
– W piłce nożnej nie można niczego przewidzieć, wszystko się może zdarzyć – tak na pytanie angielskiej gazety „Daily Mail” o pozostanie w klubie odpowiedział Luka Modrić. Oprócz tej zagadkowej wypowiedzi wyraził on również swoje przywiązanie do obecnego pracodawcy. – Dobrze się tu czuję. Fani są fantastyczni, klub jest fantastyczny, naprawdę cieszę się z tego, że tu jestem – przyznał Chorwat. Na pewno na plus dla niego jest obecność w składzie Tottenhamu dwóch jego rodaków, Vedrana Corluki oraz Niko Kranjcara.

W maju tego roku Modrić podpisał z „The Spurs” nowy sześcioletni kontrakt, czym jasno wskazał na to, gdzie chce grać przez najbliższe lata. Okazuje się jednak, że jego umiejętnościami zainteresowane są inne wielkie kluby, m.in. Manchester United, w którym zastąpić by miał Paula Scholesa. Argumentem mógłby być także niezakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów, w której londyński klub bardzo dobrze się odnalazł w mijającym sezonie.
Reprezentant Chorwacji podkreśla jednak, iż nie planuje z tego powodu uciekać z White Hart Lane. – Niczego mi nie brakuje. Sądzę, że ten klub może osiągnąć wielkie rzeczy i w przyszłym sezonie jesteśmy w stanie rywalizować i w lidze, i w pucharach – przyznał. – Tak jak powiedziałem, nigdy nie wiesz, co się zdarzy. Powiesz, że zostajesz, a zaraz potem odchodzisz. Jednak jestem tu szczęśliwy i nie myślę zupełnie o odejściu – zakończył.











