Polska reprezentacja U-21 po udanym początku eliminacji olimpijskich przegrała dziś w wyjazdowym spotkaniu ze Szwecją 1:3. Polacy prowadzili po bramce Kacpra Przybyłki, jednak później strzelali już tylko gospodarze.
Szwecja – Polska 3:1 (2:1)
Thern (15.) – Przybyłko (11.)
Hrgota (21.)
Ishak (56.)
Składy:
Szwecja: Carlgre – Johansson, Milosević, Holander, Krafth – Hallberg, Hijemark, Lewicki, Thern (61. Nyman) – Hrgota, Ishak.
Polska: Szumski – Janicki, Lewandowski, Kamiński, Pazio – Golla (85. Stebiecki), Linetty, Wolski (73. Chrapek) – Żyro, Pawłowski, Przybyłko (64. Stępiński).
Polacy rozpoczęli niezwykle ofensywnie i już po pięciu minutach mogli prowadzić po strzale głową Przybyłki. Piłka przeszła minimalnie obok słupka. Napastnik FC Köln dopiął swego w 10. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wykonywanym przez Wolskiego posłał futbolówkę tuż pod poprzeczkę bramki gospodarzy.
Mimo że Polacy mieli przewagę w posiadaniu piłki, szybko stracili dwie bramki. Szczególnej urody była ta Branimira Hrgoty, który po indywidualnej akcji minął dwóch obrońców i z ostrego kąta uderzył po długim rogu. Nasi reprezentanci próbowali szybko odpowiedzieć, stwarzali sobie sytuacje, jednak nie potrafili ich wykorzystać. Zemściło się to w 56. minucie, gdy Szwedzi przypieczętowali zwycięstwo kolejną bramką. Mikael Ishak, który był najlepszym zawodnikiem na boisku, wykorzystał niefrasobliwość polskich obrońców i ustalił wynik spotkania, dobijając swój własny strzał.
Ostatnie minuty meczu były już wyrównane, trzecia bramka wyraźnie podcięła skrzydła Polakom. Mimo porażki nasza młodzieżówka nadal jest liderem siódmej grupy eliminacyjnej.










