Michał Miśkiewicz zna włoski futbol od podszewki, w końcu jest bramkarzem słynnego AC Milan. Co myśli na temat reprezentacji Włoch podczas EURO 2008 i jakie daje im szansę w meczu ćwiećfinałowym przeciwko Hiszpanii ? Te odpowiedzi tylko na iGol.pl!
„Z postawy reprezentacji Włoch podczas Euro 2008 nie do końca jestem zadowolony. Jak na Mistrzów Świata powinni zagrać zdecydowanie lepiej w meczu z Holandią. Gdyby nie fantastyczna forma Giggi Buffona mogło się skończyć nawet i 5:0 dla „Pomarańczowych”. Nie przystoi grać tak drużynie , w której występuje aż tylu świetnych zawodników z najlepszych drużyn klubowych świata. W drugim spotkaniu z Rumunią, Włosi zaprezentowali się podobnie, czyli słabo. Mogło być jeszcze gorzej gdyby Buffon nie obronił rzutu karnego wykonywanego przez Adriana Mutu. Już wtedy Włosi byliby za burtą mistrzostw. W ostatnim meczu Włosi zagrali dobrze. Mieli nóż na gardle, bo do końca nie było wiadomo jakim wynikiem zakończy się spotkanie Holandia- Rumunia. Na całe szczęście Holendrzy zagrali fair i wygrali. Włosi pokonali Francję, vice mistrzów świata, choć trzeba także przyznać, że Trójkolorowi podczas Euro zaprezentowali się fatalnie” – mówi bramkarz Milanu.
Kto zatem jest faworytem meczu Włochy- Hiszpania? „Jeżeli Włosi zagrają tak jak z Francją, a nawet muszą tak zagrać, bo Hiszpania są drużyną w tej chwili dużo mocniejszą niż Francja, to mogą wygrać ten mecz. Oczywiście nie będzie żadnych fajerwerków, bo wiadomo, że nie zagra Pirlo i Gattuso. Jeżeli Włosi myślą o zwycięstwie, to na prawdę skromnym. Ja obstawiam ich zwycięstwo 2:1” – kończy.









