Dziś rozpoczął się nie tylko nowy tydzień, ale i nowy miesiąc. Koniec stycznia i początek lutego oznacza zakończenie zimowego okna transferowego, a zatem i kilka zakupów last minute.
Na początek jednak wieści ze szpitala: Paragwajczyk Cabanas czuje się coraz lepiej. Postrzelony niedawno piłkarz jest na dobrej drodze do wyzdrowienia, choć wypadku oczywiście nie pamięta. Na szczęście ma wyraźny cel na przyszłość. To się nazywa wola walki…

Wolę walki będzie musiał wykazać też Rafał Boguski, który kolejny raz jest kontuzjowany. Piłkarz Wisły Kraków niedawno wyleczył jeden poważny uraz, tym razem zmaga się z lżejszą kontuzją. Mimo wszystko lepiej jednak dmuchać na zimne i za szybko na boisko nie wybiegać…
Cabanas czuje się lepiej
Boguski złapał kolejną kontuzję
Giełda transferowa zwykle najciekawsza jest na sam koniec. I tym razem działo się sporo. Doszło do transakcji z gatunku rzadko spotykanych: Mancini został wypożyczony z Interu Mediolan do AC Milan. Przeprowadzać się na szczęście nie musi. Pozostając we Włoszech: do Fiorentiny dołączy Keirrison, który nie ma na razie miejsca w składzie Barcelony. Z młodym zawodnikiem wiąże się spore nadzieje.
Mancini z Interu do AC
Keirrison na kolejnym wypożyczeniu
Nastrój zakupów panował także na Wyspach. Ekipa West Bromwich Albion poszukała wzmocnienia w Holandii, czego efektem jest transfer Andwele Slory’ego. Newcastle wolało natomiast sprzedać piłkarza, dokładniej – Geremi przeprowadził się do stolicy Turcji.
Kolejny gracz Feyenordu w West Bromwich Albion
Kameruńczyk odchodzi do Turcji
Fala transferów nie ominęła także Hiszpanii, tym samym Asier del Horno, niepotrzebny w Walencji, opuścił klub spod znaku nietoperza i rozpocznie pracę w Realu Valladolid. Tymczasem do Polski, konkretnie do Wodzisławia, kolejny raz zawitał Brasilia. Brazylijczyk, a jakże, wrócił z Korei. Wcześniej grał w Wiśle Kraków.
Del Horno w Valladolid
Wodzisław pozyskuje byłego gracza Wisły
Sporo działo się w Bundeslidze, jeśli już o zakupach mowa. Kluby wzmacniały się i oddawały niepotrzebnych zawodników nader często, a żeby głowa Czytelników nie bolała – wszystkie transfery w tak zwanej pigułce.











