Za nami już połowa tygodnia. Wielkimi krokami zbliżamy się do inauguracji rozgrywek Ekstraklasy, jednak o niej dzisiaj jak na lekarstwo. Uwagę dziennikarzy skupiły doniesienia z obozu Realu Madryt, jak również te zza zachodniej granicy Polski, czyli niemieckiej Bundesligi.
Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o… pieniądze. Ich w Madrycie nigdy nie brakuje, podobnie jest teraz. Prezydent „Królewskich”, Florentino Perez, postanowił zmotywować swoich grajków do postawienia sobie najwyższych celów. W zamian za to Hiszpan obiecuje grubą gotówkę (jakby mało jej dostawali piłkarze w ramach pensji). W artykule Andreasa Nicolaidesa czytamy o 570 tys. euro gratyfikacji za końcowy sukces w Lidze Mistrzów, zaś 350 tys. za triumf w La Liga. Takie kwoty do podziału? Ależ skądże znowu. Owe cyferki zasilą konto każdego, bez wyjątku, gracza Realu Madryt. Trudno się jednak dziwić takiej mobilizacji finansowej Pereza. Wielki finał Champions League rozgrywany jest bowiem na Santiago Bernabeu i brak w nim Realu byłby ciosem w serce dla wiekowego Hiszpana.
Kasa w Madrycie jest na szczycie!
Problemów Kaki ciąg dalszy. Brazylijczyk po kontuzji, choć intensywnie trenuje, nadal ma kłopoty. Jego postawa nie napawa optymizmem, a kibice zastanawiają się raczej, czy ten co hasa po boisku, to na pewno wielka gwiazda niegdyś AC Milanu. Na razie po murawie biega tylko jego cień…
Moc problemów Kaki
Czas na Holandię i zespół SC Heerenveen. Od dzisiaj szkoleniowcem tej drużyny nie jest już bowiem Jan de Jonge. Po fatalnych wynikach opiekun postanowił w takiej sytuacji zastosować stały schemat trenerów na świecie… uciec, a bardziej dyplomatycznie mówiąc – podać się do dymisji. To, kto przejmie teraz szczątki świetnego niegdyś zespołu, byłego już trenera mało interesuje, a może właśnie powinno?
Heerenveen bez trenera
Powracamy do Niemiec, a konkretniej do Monachium. Tam ogromne powody do radości. Wielu trenera Louisa Van Gaala chciało się pozbyć, a tymczasem Bayern w lidze nie ma sobie mocnych, a to nie jedyne pozytywy dla zarządu. Dzisiaj parafkę na nowych kontraktach zdecydowało się złożyć aż trzech podstawowych na co dzień piłkarzy: Thomas Müller, Holger Badstuber i Daniel Van Buyten. Umowy zatem podpisane. Do gry, panowie!
Blok defensywny Bayernu z nowymi umowami
Na koniec „Komentarz do Bundesligi”, a w nim podsumowanie 20. kolejki i popisów Stuttgartu. Tomasz Bejnarowicz dokładnie przybliża sylwetkę Daniela Van Buytena, który przeżywa zwyżkę formy, a postawienie go w bloku defensywnym Bayernu staje się zaporą nie do przejścia. W meczu eliminacyjnym do Euro 2008 mogliśmy tylko podziwiać, jak bezproblemowo Belga ogrywał będący w świetnej wówczas formie Radosław Matusiak. Teraz role się odwróciły. Popularny „Radomatu” z pewnością nie wyszedłby cało w bezpośrednim kontakcie z olbrzymem. Szkoda więc, że pozostanie to tylko wspomnieniem Polaka…










