31 grudnia był ostatnim dniem roku 2013, Sylwester, odliczanie do rozpoczęcia 2014 roku – godziny, minuty, a na końcu sekundy dzieliły nas od wystrzelonych fajerwerków, otwierania kolejnych butelek szampana i świętowania początku nowego etapu w naszym życiu. W piłce nożnej wyglądało to trochę inaczej. Sekundy dzieliły działaczy od kolejnej wojny o najlepszych zawodników, których dopiero pierwszego dnia stycznia można pozyskać w zimowym okienku transferowym. Obecni i byli redaktorzy wortalu iGol.pl wytypowali 20 zawodników, którzy będą najgorętszymi i najsłodszymi kąskami nadchodzących tygodni.
Za niemal wszystkich piłkarzy z naszego zestawienia proponowane będą grube miliony euro. Postanowiliśmy zacząć jednak od własnego podwórka, gdzie może astronomicznych sum nikt nikomu nie zapłaci, ale z pewnością nie będzie nudno. Wśród wytypowanej dwudziestki znaleźliśmy miejsce dla jednego „Biało-czerwonego” oraz kolejnego zawodnika z T-Mobile Ekstraklasy. Zacznijmy więc od tego drugiego.
Małecki może już w styczniu trafić do ekipy z Gdańska (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)
Napisać, że chodzi o zawodnika wrocławskiego Śląska to jakby powiedzieć już wszystko, bo po tym nietrudno się domyślić, o kogo nam chodzi. Pierwszym zawodnikiem, który powinien być rozchwytywany przez kluby nie tylko z Polski, jest Marco Paixao. 29-letni Portugalczyk trafił na Stadion Miejski w stolicy województwa dolnośląskiego tego lata i wiele wskazuje na to, że już po pół roku opuści Wrocław. Od wielu tygodni mówi się, że w grę wchodzi Legia Warszawa. To w sumie nic wielkiego. „Wojskowi” z obecnym budżetem, bez solidnego snajpera i strzelca bramek są w stanie wyłożyć duże pieniądze na niejednego gracza z naszej ligi. Swoje trzy grosze wtrąciły media hiszpańskie, które szybko poinformowały, że o zatrudnienie piłkarza WKS-u walczą również ekipy z Półwyspu Iberyjskiego – Celta Vigo i UD Almeria. Z dnia na dzień media informują o kolejnych zainteresowanych usługami wychowanka Sesimbry. Tureccy i rosyjscy średniacy co prawda nie zagwarantują wysokiego poziomu sportowego, ale godziwe wynagrodzenie i owszem. Pozostaje sobie zadać pytanie, ile jest w tym prawdy, a ile próby wyciągnięcia pieniędzy i podbicia stawki wobec klubu z Łazienkowskiej.
Przyszedł czas na jedynego polskiego zawodnika w tym rankingu. Nie będzie to Robert Lewandowski, który żółto-czarny trykot zamieni na inne barwy dopiero w czerwcu, ale Patryk Małecki. Piłkarz z Reymonta 22 od przyjścia Franciszka Smudy głośno mówi o tym, że jest niezadowolony z tego, jak jest eksploatowany. Rozdmuchanie sprawy w mediach nie wyszło mu na dobre. Suwałczanin nie pojawił się na klubowej wigilii, co przez ekspertów zostało odebrane, jak naplucie właścicielowi w twarz. 25-latek powiedział, że musiał stawić się w tym czasie w sądzie, a afera jest wyssana z palca. Nikt jednak nie wątpi, że był to gwóźdź do trumny i dobry pretekst do sprzedaży. „Mały” ma ponoć oferty z dwóch klubów – Lechii Gdańsk i Jagiellonii Białystok. Wyjazd na Podlasie jest wątpliwy. Co prawda właściciel Jagi chce kupić go i oferuje duże pieniądze, ale na taki ruch nie zgadzają się kibice „Żółto-czerwonych”. Znienawidzony piłkarz Wisły Kraków ma zasilić ich drużynę? Nie ma mowy! Jedynym ruchem pozostałaby więc wyprowadzka nad morze. Jacek Bednarz nie krył, że nikt mu nie zamyka na siłę drzwi: – Tylko czy Małecki będzie w stanie i czy będzie chciał wypowiedzieć to słowo? Znając jego charakter – wątpliwe.
Ma zgodę na transfer. Nie wyrzucam go, ale zadeklarował, że chce odejść i nie będziemy robili mu przeszkód. Powiedziałem mu wprost: jeśli nie jesteś tu szczęśliwy, to nie ma sensu cię dręczyć. Ale nie zakładam, że dojdzie do rozwiązania umowy. Istnieje przecież instytucja spowiedzi i magiczne słowo przepraszam. Potrafi czynić cuda, gdy mówi się je z przekonaniem.
Tak prezentuje się polska część noworocznego zestawienia. Czas zacząć główne dzisiejsze danie, czyli piłkarzy z największych europejskich lig, za których transfer trzeba zapłacić dużo więcej niż za Patryka Małeckiego czy Marco Paixao.
Na pierwszy ogień, dość nietypowo, pójdzie zawodnik, którego sprowadzić mogłyby nawet ekipy dokonujące transferów z kartą w ręku. Bramkarz FC Barcelona, Victor Valdes, już kilka miesięcy temu zapowiedział, że kończy swoją przygodę z Camp Nou. Prawdopodobnie Hiszpan zamyka poważną karierę i mimo przejścia do Ligue 1 będzie jedynie odcinał kupony od sławy. Tak właśnie traktuję jego odejście do AS Monaco. Szejkowie są w stanie zapłacić mu każde pieniądze, byleby tylko trafił w ich ręce. Ostrej broni w walce o Katalończyka używają również „Kanonierzy”. Wątpliwe jednak, by VV wybrał Emirates zamiast ciepłej i bogatej posady w podatkowym raju. Szczególnie że w tym Edenie spotka się ze swoim dobrym kolegą – Ericiem Abidalem.
Kto zastąpiłby Valdesa w bramce „Blaugrany”? Od miesięcy mówi się, że w kręgu zainteresowań Barcelony znajduje się Marc-Andre ter Stegen. Obrońca bramki Borussii Moenchengladbach robi dosłownie wszystko, by znaleźć się w bramce reprezentacji Niemiec i podobnie jak Valdes nie może się w niej znaleźć ze względu na innych golkiperów, którzy zadomowili się w głowie selekcjonera kadry. Gdyby między słupkami „Die Fohlen” stał ktoś inny, to trudno byłoby sobie wyobrazić, że podopieczni Luciena Favre zajmują 3. miejsce w tabeli.
Podobno na celowniku „Dumy Katalonii” jest również Thibaut Courtois. Zawodnik Atletico Madryt ma za sobą znakomitą rundę i wiele wskazuje, że po powrocie na Stamford Bridge zostanie sprzedany. Chelsea Londyn chciałaby wysłać go do innej drużyny na jeszcze jeden rok, jednak wyczerpała już limit wypożyczeń do Madrytu i nie będzie mogła zrobić tego raz jeszcze. „Barca” ma zaoferować około 20 milionów euro. Czy to wystarczy, by przekonać Jose Mourinho do sprzedaży tak dobrze prosperującego gracza? A może „The Special One” zdecyduje się na wypożyczenie go do Anglii? Czy taka roszada miałaby jakikolwiek sens? Młody bramkarz powinien już teraz zaznajamiać się z brytyjskim futbolem na najwyższym poziomie, który zdecydowanie różni się od tego granego na Półwyspie Iberyjskim.
Zmieńmy na chwilę klimat i z Hiszpanii teleportujmy się szybko na Półwysep Apeniński. „The Sun” informuje, że sprowadzeniem Gonzalo Higuaina jest zainteresowany Roman Abramowicz. Argentyńczykowi dobrze zrobiła przeprowadzka do Neapolu, gdzie rozwinął skrzydła i grał znakomicie. Nie starczyło to jednak, by wystąpić w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. „El Pipita”, podobnie jak Courtois, ma za sobą najlepsze miesiące w karierze. „The Special One” złożył już ofertę transferową opiewającą na niemal 50 milionów euro! Mimo wszystko jest to mało prawdopodobne. Reprezentant kraju jest najlepszym zawodnikiem drużyny, gwarantuje jej kolejne bramki – głupotą byłoby pozbywać się go tak szybko. Wiele wskazuje na to, że Włosi będą przeprowadzali najlepsze transfery tej zimy.
Marc-Andre ter Stegen od miesięcy jest na celowniku Barcelony (fot. Wz-newsline.de)
W szeregach Cagliari furorę robi Radja Naingollan. 25-letni Belg dostał już zgodę na odejście, a finalizacja i potwierdzenie transferu ma nadejść po otrzymaniu od Juventusu odpowiedniej oferty. To właśnie turyńczycy są faworytem w rajdzie po zawodnika mającego indonezyjskie korzenie. – Jeżeli złożą nam stosowną ofertę, zostawimy mu wolną rękę – powiedział prezydent Cagliari na łamach „La Gazzetta dello Sport”. Tuż za plecami „Starej Damy” są też drużyny AC Milan, Romy, Southampton i Manchesteru City. Nietrudno się domyśleć, że żadna z tych drużyn nie odpuści i dopóki będzie w stanie coś zdziałać, dopóty będzie walczyć. Wychowanek Germinal jest jednym z najmniej rozpoznawalnych zawodników w zestawieniu.
Dużo bardziej popularny jest z pewnością… Mario Balotelli, który prawdopodobnie odejdzie z San Siro. – Mario chce opuścić Milan już w styczniu – potwierdził agent zawodnika. Z takiego rozwiązania byłby zadowolony Silvio Berlusconi, który nie darzy Włocha sympatią tak jak wspominany już Franciszek Smuda, który nie lubi Patryka Małeckiego. Były premier Włoch nakazał ponoć przyjęcie każdej oferty nie mniejszej niż 25 milionów euro. Co jest problemem? Fakt, że niemal nikt nie chce mieć go w swojej ekipie. Zainteresowanie wykazywała londyńska Chelsea, ale czy „The Blues” wydadzą takie pieniądze? Śmiem w to wątpić. Ponadto jeśli są jedynymi zainteresowanymi, to z pewnością zechcą ugrać kilka milionów, które można zainwestować w kogoś innego.
Kolejnym zawodnikiem, który może wylądować we włoskiej Serie A jest Jeremy Menez. Umowa piłkarza PSG wygasa w czerwcu i wiele wskazuje na to, że już w styczniu podpisze kontrakt z nową drużyną, gdzie będzie odgrywał ważniejszą rolę niż we Francji. Jak informuje Tuttosport, „Trójkolorowy” zmieni granatowy trykot PSG na biało-czarny strój „Starej Damy”. Juventus chciałby pozyskać go już w tym okienku, ale paryżanie nie chcą zgodzić się na ofertę opiewającą na trzy miliony euro. Rozwiązania są dwa – sprzedaż lub strata. Co wybiorą działacze stołecznej drużyny?
Wciąż pozostajemy we Włoszech, gdzie zima w tym roku powinna być wyjątkowo gorąca. W 2014 czekają nas wielkie emocje na mundialu w Brazylii, a zawodnicy, którzy marzą o wyjeździe do Kraju Kawy w czerwcu (bynajmniej nie w celach turystycznych), muszą regularnie grać w swoich klubach. Spory problem ma Fabio Coentrao. Jak donosi „Mundo Deportivo”, portugalski obrońca może trafić do AC Milan. Na Estadio Santiago Bernabeu reprezentant kraju nie jest w stanie wygrać rywalizacji z Marcelo, dlatego już w styczniu może pojechać na San Siro, by tam szykować się przed mistrzowską gorączką.
Wyjazd na mundial nie grozi innemu zawodnikowi z włoskiej Serie A. W zestawieniu nie zabrakło nazwisk, które znają wszyscy fani futbolu, ale Cannavaro powinno mówić też coś nawet niedzielnym widzom kopanej. Dziś nie chodzi nam jednak o Fabio, triumfatora mistrzostw świata 2006, ale o jego brata Paolo. 32-letni piłkarz SSC Napoli po przyjściu Rafy Beniteza nie może znaleźć miejsca na ławce rezerwowych, nie mówiąc już o wyjściowej jedenastce. Wychowankowi drużyny z Neapolu wyraźnie to nie pasuje, co wiąże się z chęcią zmiany otoczenia. Jak podają włoskie media, jego usługami zainteresowanie jest rzymskie Lazio. – W tym momencie nie prowadzimy negocjacji z Lazio. Nie złożono nawet żadnego zapytania. Czy Cannavaro zostanie? Ciężko pracujemy z Napoli, ale to zależy od czynników, na które nie mam wpływu – powiedział na łamach Football Italia agent zawodnika. Dodajmy, że Paolo jest też na celowniku mediolańskiego Interu.
Ewentualne sprowadzenie środkowego obrońcy nie byłoby jedyną roszadą. Mówi się, że do Chelsea miałby przejść Fredy Guarin. Młody Kolumbijczyk ma jednak dylemat, czy odejście do tak dobrej drużyny nie skończy się tragedią. Na sześć miesięcy przed mundialem taka przeprowadzka może dać wiele pozytywnych doświadczeń, ale również zniszczyć jego reprezentacyjne nadzieje na powołanie do szerokiej kadry na mistrzostwa świata. Wiele wskazuje jednak na to, że 27-latek przełamie się i ostatecznie nie odmówi klubowi ze Stamford Bridge i już w styczniu przywdzieje niebieski trykot.
Zarząd mediolańskiej drużyny nie zamierza próżnować i prawdopodobnie sprowadzi kilku lepszych zawodników na Stadio Giuseppe Mazza. Ausilio omawia już ze sternikami Tottenhamu Hotspur transfer Erika Lameli. Młody i dobrze prosperujący Argentyńczyk miałby pojawić się na San Siro na zasadzie wypożyczenia. „El Coco” został wykupiony z Romy za niebagatelną kwotę 30 milionów euro i… nie strzelił nawet gola, a w wyjściowym składzie wychodził jedynie trzykrotnie. To Lamela miałby zastąpić Guarina, gdyby zdecydował się odejść, jednak czy młody zawodnik będzie w stanie grać na tak samo wysokim poziomie jak doświadczony Kolumbijczyk? Wychowanek River Plate jest wielką niewiadomą, a jego sprowadzenie może zakończyć się zarówno niewypałem, jak i hitem tego okna.
Kevin de Bruyne może trafić do Bundesligi (fot. skysports.com)
Antonio Nocerino może opuścić Mediolan – poinformował fanów włoskiej Serie A Gianluca Di Marzio, dziennikarz włoskiego Sky Sports. Pomocnik reprezentacji Włoch już dawno stracił miejsce w składzie, ale wciąż ma werwę i energię do gry. Wiele wskazuje na to, że już w styczniu opuści San Siro i zasili Torino. Zespół Kamila Glika zgłasza aspiracje do gry na najwyższym poziomie, ale wciąż brakuje im solidnych i doświadczonych graczy na niektórych pozycjach. Jedną z luk miałby zapełnić właśnie Nocerino, a w drugą stronę miałby powędrować Danilo D’Ambrosio, który miałby być formą zapłaty za pomocnika.
Ponownie zmieniamy otoczenie. Tym razem lecimy na deszczowe Wyspy Brytyjskie, by odwiedzić Naniego. Wiele wskazuje na to, że i piłkarz Manchesteru United zmieni barwy klubowe i już w styczniu poleci do Turynu, by podpisać kontrakt z Juventusem. „Stara Dama” miałaby zapłacić „Czerwonym Diabłom” 22 miliony euro. Portugalski skrzydłowy był łączony z grą we Włoszech już latem, jednak przedłużył kontrakt, licząc na więcej gry na Old Trafford. Reprezentant kraju nękany był kontuzjami, jednak „Bianconneri” są wciąż zainteresowani sprowadzeniem go do drużyny.
Kolejnym zawodnikiem, który opuści Anglię, tym razem Chelsea Londyn, jest Demba Ba. Ostatnio wiele wskazywało na to, że trafi on pod skrzydła Arsene Wengera. „Kanonierzy” zrezygnowali jednak z tego transferu. Dlaczego? – To bardzo dobry zawodnik, który jednak prezentuje podobny styl gry co Olivier Giroud, który już u nas występuje. Dlatego nie złożyliśmy oferty za Senegalczyka – powiedział francuski trener. Ba jest sfrustrowany swoją sytuacją na Stamford Bridge i szybko chce zmienić otoczenie. „The Evening Standard” doniósł, że Afrykańczyk mógłby trafić do Turcji lub do West Ham United.
Ostatnim zawodnikiem z naszego zestawienia, który może trafić na Wyspy Brytyjskie jest Mirko Vucinić. Pozycja Czarnogórca spadła po tym, jak do klubu przyszli Fernando Llorente i Carlos Tevez. 30-latek bardzo rzadko występuje w zespole „Bianconerich”. Tym samym coraz głośniej domaga się transferu. Mistrzowie Włoch chcą za niego około 12 milionów euro. Takie pieniądze jest w stanie wydać na niego Tottenham. Ani Soldado, ani Adebayor (dopiero ostatnio wrócił po kontuzji) nie są w stanie zapewnić „Spursom” wielu bramek. Nic więc dziwnego, że działacze szukają kogoś, kto będzie w stanie zapełnić strzelecką lukę. Czy będzie nim Vucinić?
Zbliżamy się wielkimi krokami do końca naszego zestawienia. Zostały nam już tylko dwa nazwiska, a jednym z nich jest… Roberto Firmino. Piłkarz TSG Hoffenheim jest wiodącą postacią swojego klubu. Nic dziwnego, że grając w jednej z najlepszych lig świata na najwyższym poziomie, przykuwa uwagę najbogatszych drużyn globu. Postawa najlepszego strzelca „Wieśniaków” nie umknęła uwadze Atletico Madryt. Druga drużyna Primiera Division gra znakomicie i wszystko wskazuje na to, że wyda około 15 milionów euro na sprowadzenie go na Vicente Calderon. Dodajmy jednak, że do Brazylijczyka spłynęła oferta z Rosji, którą „Hoffe” już odrzuciło. Lokomotiv Moskwa proponował 12 milionów, jednak była to oferta niesatysfakcjonująca zarząd. Dla 22-latka wyjazd do Hiszpanii byłby zdecydowanym krokiem do przodu. Czy sprzedaż tego zawodnika będzie finansowym krokiem naprzód dla „Wieśniaków”?
Do Niemiec powinien za to trafić Kevin de Bruyne. Piłkarz Chelsea Londyn występował już na boiskach Bundesligi i wiele wskazuje na to, że wróci tu na dobre. Pozostaje tylko pytanie, gdzie młody Belg miałby się zadomowić. Nieoficjalnie mówi się o dwóch ofertach. 22-latek miałby trafić albo do Wolfsburga, albo „Aptekarzy” z Leverkusen. Do zespołu „Wilków” de Bruyne miałby zostać najpierw wypożyczony. Gdyby jego forma jeszcze bardziej wystrzeliła, powrót po kolejnych sześciu miesiącach mógłby zaowocować miejscem w wyjściowej jedenastce. Działacze VfL zastrzegli jednak, że chcą, by w umowie znalazła się klauzula wykupu opiewająca na kilkadziesiąt milionów euro. Bayer nie jest zainteresowany wypożyczeniem, a jedynie transferem, co niemal z góry przekreśla jego szanse w walce o młodego i utalentowanego zawodnika. W grę chce wejść również Atletico Madryt. Działacze ze Stamford Bridge mają nienaturalną słabość do stołecznej drużyny i lubią wypożyczać tam swoich belgijskich zawodników (przykładem Thibaut Courtois). Gdzie powędruje „KdB”? To pytanie będzie spędzać sen z powiek dziennikarzom do momentu oficjalnego potwierdzenia wypożyczenia/transferu.
Początek każdego kolejnego roku jest okazją do wielkich podsumowań. W piłkarskim środowisku nikt nie ma na to czasu. 1 stycznia za nami. Czas więc by miliony poszły w ruch. W czyje ręce pójdzie ich najwięcej? O którym transferze będziemy mówili najczęściej? Nasze zestawienie zawiera dwadzieścia nazwisk. Kogo Waszym zdaniem w nim brakuje?
Skąd Wy bierzecie te informacje wyssane z palca?
Chodzi mi tutaj o Naingolana i Balotelliego. Jeżeli
chodzi o tego drugiego, to nie jest tak, że chce
odejść, tylko Berlusconi powiedział, że tego
okienka ma odejść (co też okazało się zwykłą
plotą), więc Balotelli najpewniej zostaje na San
Siro. A jeśli chodzi o Belga, to Milan jest
faworytem w rajdzie po tego zawodnika, o Juventusie
pierwsze słyszę.
~
~...
Na football italia była taka informacja
~
~Kacyk
31 stycznia był ostatnim dniem roku 2013 Pierwsza
linijka tekstu redaktorzy jeszcze na kacu xD
BZ
Błażej Zięty
Co do piłkarza Cagliari, to już była opinia
działaczy klubu, że może on opuścić szeregi
drużyny. Sam przyznał, że jeżeli chce zrobić
furorę w reprezentacji Belgii, to musi odejść.
Włoskie dzienniki huczą o olbrzymim zainteresowaniu
gigantów. Dlatego nie są one wyssane z palca,
więc jak zaczniesz kogoś krytykować zweryfikuj
swoją wiedzę i nie wyzywaj naszych redaktorów, bo
jest to niestosowne. Pozdrawiam :)
~
~Kojo
W którym momencie wyzywałem redaktorów? Po drugie
ja napisałem, że Milan jest pierwsze w wyścigu o
tego zawodnika, czyli nie wykluczyłem, że ktoś
inny także może się o niego starać.. Zastanów
się proszę, zanim znów coś napiszesz, bo ja
dyskutować nie zamierzam :)
~
~...
Mimo wszystko włoskie dzienniki informowały że
Juventus jest nieco bliżej
~W
~tratwa wroga
Ileż błędów!!! Po pierwsze właścicielem AS
Monaco nie sa Szejkowie lecz rosyjski miliarder.. Ter
Stegen jest bramkarzem, kolejna rzecz to to że
połowa piłkarzy którą pan wymienił w klubach
jest po pół roku(!) a jedynym z tych panów który
rzeczywiście może odejść jest gracz Śląska…
Oprócz tego 27 letni Guarin jak na piłkarza nie
jest taki młody, i jeszcze trochę by tego było
~
~robo2626
„miałby przejść Fredy Guarin.” […]”27-latek
przełamie się i ostatecznie nie odmówi klubowi ze
Stamford Bridge” – Mam 28lat, dzięki odmłodniałem
:]
~
~robo2626
„miałby przejść Fredy Guarin.Młody Kolumbijczyk”
[…]”27-latek przełamie się i ostatecznie nie
odmówi klubowi ze Stamford Bridge” – Mam 28lat,
dzięki -odmłodniałem :]