Arkadiusz Milik, młody napastnik Górnika Zabrze, wypowiedział się o celach na nowy sezon. 18-latek skomentował także przygotowania do zbliżających się rozgrywek.
Młody piłkarz „Górników” ocenił swój debiutancki sezon w pierwszej drużynie jako dobry, ale zdaje sobie również sprawę, że ten następny będzie dla niego już trudniejszy.
– Ten pierwszy rok był dobrym przetarciem dla żółtodzioba. Zdaję sobie sprawę, że w nowym sezonie oczekiwania względem mojej gry będą zdecydowanie większe. Nie chciałbym zdradzać swych celów, ale powiem tylko tyle, że poprzeczkę zawiesiłem sobie wysoko. Końcówka poprzedniego sezonu pokazała, że stać mnie na dobrą grę i fajnie, gdyby podobnie było w nowym sezonie.
– W czerwcu nie trenowałem na pełnych obrotach, bo odczuwałem ból stawu skokowego. Po kilkunastu dniach przerwy noga już nie boli przy chodzeniu czy nawet bieganiu, ale zobaczymy, jak będzie się zachowywała przy gwałtownych zwrotach czy strzałach. Mam nadzieję, że wszystko będzie w najlepszym porządku – kontynuował 18-letni napastnik.
Milik cieszy się również z obecności w Górniku dwóch innych wychowanków Rozwoju Katowice, Wojciecha Króla i Konrada Nowaka, razem z którymi występował w Katowicach.
– To rzadko spotykana sytuacja, żeby z jednej drużyny juniorów aż trzech piłkarzy trafiło do klubu ekstraklasy, a tak właśnie jest w przypadku rocznika 1994 z Rozwoju Katowice, prowadzonego przez Mogilana. Mnie to tylko cieszy i życzyłbym sobie, żeby Wojtek i Konrad przekonali do siebie trenera Nawałkę i znaleźli się w kadrze Górnika na rundę jesienną.










