„La Gazzetta dello Sport” informuje dzisiaj o możliwości wypożyczenia przez Milan napastnika Chelsea Londyn, Fernando Torresa. Nie oznacza to jednak, że Mediolańczycy zrezygnowali z walki o Carlosa Teveza.
Kiedy tylko okazało się, że Antonio Cassano będzie musiał na dłuższy czas odłożyć grę w piłkę na bok, Milan od razu zaczął szukać ewentualnych wzmocnień w linii ataku. Od samego początku mówiło się o Carlosie Tevezie, który ciągle pozostaje pierwszym wyborem „Rossonerich”.
Problem polega na tym, że klub z San Siro najchętniej tylko wypożyczyłby reprezentanta Argentyny. Manchester City nie chce jednak zgadzać się na takie rozwiązanie. W grę wchodzi tylko i wyłącznie transfer definitywny.
W związku z takim obrotem sprawy, Milan już zaczął szukać alternatyw. Najciekawiej przedstawia się możliwość sprowadzenia Fernando Torresa, który ciągle nie potrafi odnaleźć się w Chelsea Londyn. Bliski transferu do Mediolanu jest co prawda napastnik Catanii, Maxi Lopez, ale Silvio Berlusconi chciałby mieć w swoim składzie piłkarza o światowej marce.
Milan chciałby, podobnie jak w przypadku Teveza, wypożyczyć reprezentanta Hiszpanii w zimowym okienku transferowym. Torres przez pół roku grałby we Włoszech, po czym wróciłby na Wyspy Brytyjskie. Andre Villas-Boas, trener „The Blues”, przyznał jednak, że nie zgodzi się na odejście Fernando.










