Kapitan zwycięskiej drużyny w derbach Dolnego Śląska nie krył wielkiej radości po udanym meczu w wykonaniu wrocławian. Sebastian Mila zwycięstwo w piątkowym pojedynku zadedykował kibicom, którym podziękował również za to, że są z drużyną na dobre i na złe.
Po dwóch porażkach w końcu punkty na koncie „Wojskowych”, co więcej, zdobyte w derbach Dolnego Śląska.
Dokładnie tak, po tych dwóch porażkach nasza pewność nieco się ulotniła i nie wszystko było tak dobrze, jak powinno. W dodatku dwie porażki w derbach z ubiegłego sezonu również gdzieś siedziały w głowie i się to nawarstwiało. Trema, podejrzewam, że była trochę widoczna, ale była ona spowodowana chęcią osiągnięcia dzisiaj sukcesu.
Właściciele Śląska są coraz bliżej porozumienia. Czy ta nowina tak dobrze na was wpłynęła, że efektem było dzisiejsze zwycięstwo?

Myślę, że takie sprawy mają ogromny wpływ na drużynę i nie ukrywamy, że czekamy z niecierpliwością na rozstrzygnięcie tej sytuacji. Najważniejsze jest jednak, aby drużyna odnosiła sukcesy, ponieważ sprawa zapewne się wyjaśni w najbliższym czasie i dobrze byłoby być wtedy również wysoko w tabeli.
Przydadzą się wam teraz te dwa tygodnie przerwy? Trener Levy cieszy się, że odpoczniecie trochę.
Ja wiem dlaczego trener lubi tę przerwę. (śmiech) Oczywiście będziemy ciężko trenować i wiemy, że trener lubi tę przerwę wykorzystać właśnie do takich celów, aby solidnie popracować. Wtedy możemy też naładować trochę akumulatory. Będzie ciężko, ale smak derbowego zwycięstwa zrekompensuje nam wszelkie zmęczenie, które jest przed nami.
Kolejny raz udzielił się instynkt strzelecki Marco Paixao.
Marco jest w wyśmienitej formie. Jest przede wszystkim niesamowitym wzmocnieniem dla naszej drużyny oraz absolutną gwiazdą naszego zespołu. Fajnie, że mamy go po swojej stronie i zrobimy wszystko, aby nadal zdobywał bramki dla Śląska Wrocław.
Jak wpływała na was atmosfera na trybunach?
Atmosfera była świetna. Kibice jak zwykle zrobili wyborną robotę i stanęli na wysokości zadania. Wszystko było bezpiecznie i bez żadnych przykrych sytuacji. Kibice koncentrowali się wyłącznie na tym, żeby jak najbardziej dopingować naszą drużynę i to był właśnie klucz do tego zwycięstwa. Nasi sympatycy zawsze są z nami i to im dedykujemy zwycięstwo w meczu z Zagłębiem. Po spotkaniu z Sevillą czy innych kiepskich meczach w naszym wykonaniu zawsze nas oklaskiwali i dziękowali za walkę. Jesteśmy ze sobą na dobre i złe, dlatego tworzymy taką fajną grupę z kibicami.











