Golkiper Sunderlandu, Simon Mignolet, jest sfrustrowany z powodu swojej kontuzji, przez którą nie może swobodnie trenować. Przypomnijmy, że bramkarz doznał złamania nosa i oczodołu po wejściu Emile’a Heskeya podczas ostatniego meczu z Aston Villą.
Mignolet głośno wyraził swoje niezadowolenie po wejściu, przez które nie może swobodnie trenować ani wykonywać najprostszych czynności sportowych.
– Nie mogę nic robić, to jest bardzo frustrujące – powiedział dla telewizji Sky Sports. – Nie jestem w stanie nawet jeździć na rowerze, bo ciągle dokuczają mi bóle głowy i krwawienia z nosa.
23-latek głośno zakomunikował, żeby sędziowie obdarzyli bramkarzy większą ochroną:
– Nie jestem obrażony na Heskeya, ale uważam, że bramkarze potrzebują większej ochrony – zakończył belgijski golkiper.










