Polonia Warszawa miała ogromną szansę na zdobycie trzech punktów na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. Jednak, mimo prowadzenia 2:0, po pierwszej połowie Lech zdołał doprowadzić do remisu. Zdaniem czołowego piłkarza Polonii, o takim wyniku zadecydowało pierwsze 15 minut drugiej części gry.

– Szkoda tak szybko straconej bramki po przerwie. W szatni dodatkowo się mobilizowaliśmy, aby przez pierwsze 15 minut wytrzymać z czystym kontem. Nie udało się i zaczęło się robić nerwowo. Utrata tego gola to był kluczowy moment spotkania. To sparaliżowało nasze poczynania. Po tym nastawiliśmy się praktycznie tylko na utrzymanie wyniku i drogo nas to kosztowało. Rzuty karne często egzekwuje na treningach i to, że strzeliłem w środek, to nie był przypadek. Od początku założyłem sobie, że właśnie tak wykonam tę „jedenastkę” – mówił po meczu z Lechem Poznań, pomocnik Polonii Warszawa, Adrian Mierzejewski.
Remis nie zmienił układu tabeli. Polonia Warszawa pozostała na ósmym miejscu, natomiast Lech wciąż znajduję się w strefie spadkowej z dorobkiem zaledwie 12 punktów. W następnej kolejce Polonia spotka się na swoim stadionie z niedawnym pogromcą poznaniaków, Ruchem Chorzów. Natomiast „Kolejorza” czeka trudny pojedynek z Lechią Gdańsk.











