Bramkarz Widzewa Łódź, Maciej Mielcarz, był bardzo zadowolony z własnej postawy oraz gry swoich kolegów po wygranej z Koroną Kielce 3:1. Piłkarz był jednym z pewniejszych punktów defensywy łodzian.

Wygrywasz rywalizację o pozycję między słupkami Widzewa. Wystąpiłeś tydzień temu w Poznaniu, zagrałeś z Koroną i w dodatku to jest Maciej Mielcarz, jakiego kibice zawsze chcieliby oglądać.
Podchodzę do tego spokojnie, nie chcę wywierać niepotrzebnego ciśnienia. Wszyscy widzieli mój słabszy okres jesienią, to się zdarza każdemu, ja tak do tego podchodzę. Dzisiaj jest świetnie.
Dzisiaj grałeś bardzo pewnie na przedpolu, we wszystkich tych sytuacjach, kiedy Korona próbowała coś zdziałać, wychodziłeś i zażegnywałeś niebezpieczeństwo – „szesnastka” była Twoja.
Dużo ćwiczymy przedpole z trenerem i efekty widać, to wszystko.
Kilka takich nieprzyjemnych dośrodkowań Korony – to nie były łatwe piłki, zagrywane po ziemi. Wszystko mogło się zdarzyć, wyczuwałeś to jednak.
Tak, zwłaszcza piłki Ediego były trudne. Cała liga o tym wie, a zawsze coś się może wydarzyć. Musieliśmy być skoncentrowani i cieszymy się, że z takiej sytuacji właśnie bramka nie padła.
Taki wynik, taki mecz – dają kopa?
Na pewno tak, ale już nasz mecz w Poznaniu był niezłym spotkaniem. Wszystko idzie w dobry kierunku.
Teraz jedziecie do Krakowa i już tak wesoło jak z Koroną może nie być. Wisła wygrywa, jest na topie.
Na pewno tak, oglądaliśmy w piątek mecz z Ruchem. Widać, że Wisła jest mocna. Pojedziemy i będziemy walczyć o punkty.
Ta stracona bramka – strzał Ediego z dystansu – była do obrony czy nie?
Tego nie dało się wybronić i jak słyszę niektóre opinie, że tu się mogłem rzucić, tu obronić, to mi się niedobrze robi, bo mam wrażenie, że ludzie, którzy to oglądają, nie znają się na piłce.
Spodziewaliście się, że będzie tak łatwo z Koroną? Szybko strzelona bramka – zdominowaliście to spotkanie.
Nie było łatwo, w żadnym meczu Ekstraklasy nie jest łatwo. Ta pierwsza bramka [strzelona przez Niko Dzalamidzę – dop. red] na pewno była ładna, ale spodziewaliśmy się trudnego meczu i taki był.
Notował











