Niedzielę z Fortuna 1. Ligą rozpoczęło spotkanie pomiędzy Miedzią Legnica a Motorem Lublin. Obie drużyny ostatnio nie zaliczają dobrej passy. Do tego meczu podeszły z równą liczbą punktów, ale to Miedź Legnica wyprzedzała Motor Lublin dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu.
Pierwsza połowa na korzyść Miedzi Legnica
Zdecydowanie pierwsza połowa należała do przyjezdnych z Legnicy. Już od pierwszego gwizdka Miedź Legnica ruszyła do przodu, dość łatwo przedzierając się przez obronę, korzystając z chwili nieuwagi obrońcy Motoru Lublin. Pierwsza akcja przeprowadzona przez „Miedziankę” zakończyła się rozpoczęciem meczu na jej korzyść. Inauguracyjna bramka padła już w 26. sekundzie meczu, co jest obecnie najszybciej strzelonym golem w tym sezonie 1. ligi.
Piłkarze Miedzi, jeszcze bardziej ożywieni, bezustannie atakowali Motor Lubin, który nie był w stanie przeciwstawić się gościom i im zagrozić. Lublinianie nie przeprowadzili żadnej groźnej akcji w pierwszej połowie. Goście zeszli do szatni z jednym dorobkiem bramkowym, natomiast gospodarze w pierwszych 45 minutach nie oddali ani jednego strzału na bramkę.
Bezradny Motor Lublin
Po przerwie z nową energią obie drużyny wyszły na boisko. Niestety u gospodarzy sił na długo nie wystarczyło i to Miedź Legnica znowu przejmowała inicjatywę. Nieustannym pressingiem szybko odzyskiwała piłkę po stracie i przeprowadzała groźne akcje. Ofensywnie prezentowała się znacznie lepiej niż w poprzednich meczach. Defensywa u gości była szczelna, natomiast Motor Lublin nie potrafił skutecznie się bronić. Gdyby nie brak skuteczności „Miedzianki”, lublinianie straciliby więcej bramek. Obrona gospodarzy nie potrafiła zmobilizować się w defensywie, dlatego też próbowała zatrzymywać ataki, faulując przeciwników. Po niefortunnym ruchu obrońcy tuż przed pole karnym uznano faul dla Miedzi Legnica, która bardzo dobrze wykorzystała możliwości ze stałego fragmentu gry. Kamil Drygas otrzymał piłkę po dośrodkowaniu Damiana Tronta i głową skierował piłkę do bramki. Po tej bramce piłkarz Miedzi mógł pochwalić się dubletem.











