Drużyna Swansea w dobrym humorze przystąpi do dzisiejszego meczu półfinałowego Pucharu Ligi z Chelsea. Nową umowę z klubem z Walii podpisał napastnik Michu.
Michu był znakomitym zakupem działaczy Swansea. Odkąd przybył do ligi z Rayo Vallecano, zdobył 16 bramek w 28 spotkaniach. Mimo wielu ofert z innych klubów Hiszpan zdecydował się pozostać w Walii. Nie miał żadnych oporów przed podpisaniem nowej, czteroletniej umowy.

– To była dla mnie łatwa decyzja. W Swansea żyje jak we śnie. Futbol cieszy mnie bardziej niż kiedykolwiek. Łatwo jest grać z tą drużyną, a dziś mam szansę na mój pierwszy finał w karierze. Jestem tu bardzo szczęśliwy, w mieście, w tej drużynie, z tymi fanami. Wszyscy są dla mnie bardzo mili, odkąd się tu pojawiłem. Myślę, że klub również jest ze mnie zadowolony, skoro zaoferował mi nowy kontrakt.
Michu kosztował zaledwie 2 miliony funtów i był trzecim zawodnikiem sprowadzonym przez trenera Laudrupa. Hiszpan zaczynał karierę w lokalnym klubie z Oviedo. Później przeniósł się do Celty Vigo. Kiedy skończył mu się kontrakt, skorzystał z oferty Rayo. Po strzeleniu 15 goli w najwyższej klasie rozgrywek szybko znalazł uznanie w oczach działaczy Swansea. Walijczycy będą musieli się postarać, żeby utrzymać taki talent, ale Michu jest pewny co do swojej przyszłości. – Jestem tu szczęśliwy.











