Trener łódzkiego Widzewa, Czesław Michniewicz wyraził swoje zadowolenie z warunków, jakie spotkały jego zespół podczas zgrupowania. Przypomnijmy, że widzewiacy na obóz treningowy wybrali się w czwartek, a miejscem jego odbycia jest portugalska Vilamoura.
– Mamy tutaj fajne warunki. Przede wszystkim mamy to, o czym zawsze jako trener marzyłem, czyli żeby mieć boisko na miejscu, a nie dojeżdżać na nie. Możemy do woli trenować. Jesteśmy w ośrodku sami. Oczywiście, boiska są, jakie są. Nie są najgorsze. Pierwszy mecz gramy w Poznaniu i lepszego tam się nie spodziewamy. Problem jest ze sparingpartnerami, bo każdy poważny zespół ustala mecze z wyprzedzeniem. Ale nie możemy mieć o to do nikogo pretensji. Mieliśmy przecież być w Tunezji – przyznał, po wygranej 6:0 nad amatorskim zespołem Clube de Almancil, szkoleniowiec łódzkiej ekipy.
Widzew Łódź po rundzie jesiennej zajmuje dwunastą lokatę, ze stratą zaledwie jednego oczka do poznańskiego „Kolejorza”. Z drużyną Lecha łodzianie zmierzą się już w pierwszej kolejce rundy rewanżowej.










