Stało się! Podbeskidzie Bielsko-Biała utrzymało się w T-Mobile Ekstraklasie, a to wszystko za sprawą „polskiego Mourinho” – Czesława Michniewicza.

„Górale” dokonali czegoś nieprawdopodobnego – w tabeli rundy wiosennej zajęli trzecie miejsce z dorobkiem 26 punktów. Przed nimi plasował się tylko mistrz Polski Legia Warszawa oraz wicemistrz Lech Poznań. Czesław Michniewicz to medialna postać, dlatego zaraz po krótkiej fecie w szatni napisał na Twitterze – bądź co bądź – piękne słowa:
– Veni, vidi, vici (łac. „Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem”).











