Przed najbliższym meczem z Podbeskidziem wypowiedział się trener „Czarnych Koszul”, Czesław Michniewicz. Przez większość konferencji 42-latek wyliczał nieobecnych na jutrzejsze spotkanie.
Szkoleniowiec Polonii Warszawa wciąż nie zapomniał o blamażu z Zagłębiem, choć teraz ma na głowie jeszcze większe problemy, bo przed meczem w Bielsku-Białej Michniewicz nie będzie mógł skorzystać z wielu zawodników podstawowego składu.
– Cień na przygotowania do tego meczu kładzie 0:4 z Zagłębiem. Trudno zapomnieć o tym, co się wydarzyło w czwartek. Czasu na to, żeby przygotować się do spotkania z Podbeskidziem, było bardzo mało. Do tego doszły problemy kadrowe, których nie brakuje. Za kartki wypadli nam Sebastian Przyrowski i Bruno, kontuzjowani są m.in. Baszczyński, Cotra i Dwaliszwili. Skład jest bardzo okrojony, dlatego bierzemy paru młodych zawodników. Jedziemy w dziewiętnastu, bo nie wiadomo, co z Szultesem, który dziś pechowo dostał piłką w oko. Nie wiemy, czy na jutro będzie gotowy do gry.
– Dwaliszwili nie trenował już dzień przed meczem z Zagłębiem. Na mecz wyszedł z bólem pleców, ale uraz cały czas wraca i nie jest gotowy do gry na sto procent. Cotra ma obitą piętę. Z Lubinem grał na zastrzykach przeciwbólowych. Na Lechu nie wystawiliśmy go z tego samego powodu, ale przed meczem z Zagłębiem myśleliśmy, że jest już lepiej. Okazało się, że uraz wciąż mu doskwiera. Nie może chodzić, stanąć na pięcie. Nie jedzie z nami. Baszczyński ma z kolei problem ze ścięgnem Achillesa. Zgłaszał to już przed meczem z Lechem, ale jeszcze zagrał, bo chciał pomóc drużynie. Teraz nie będziemy ryzykować jego zdrowia, bo uraz Achillesa to pół roku przerwy. Lekarz powiedział, że lepiej będzie, jak odpocznie.
Następnie trener przeszedł do tych, którzy zastąpią nieobecnych w ostatnim meczu tego sezonu. Szansę otrzymać mają dwaj młodzi zawodnicy ze szkółki oraz Sikorski, którego wcześniej od pierwszej drużyny odsunął sam prezes Wojciechowski.
– Daniel Ciach i Michał Grunt to chłopcy, którzy jeszcze z nami nie trenowali. Miałem okazję zobaczyć ich w poniedziałek na meczu Młodej Ekstraklasy. Ciach na pewno się wyróżniał. Grunt może nie zaprezentował nic szczególnego, ale w tym sezonie strzelił już jedenaście goli i warto mu się przyjrzeć.
– Jedzie z nami również Daniel Sikorski. Jesteśmy w takiej sytuacji, że kompletnie nie mamy napastnika. Wypada nam Cani, Szultes ma problem z okiem, a Dwaliszwili z plecami. Ryzykownie byłoby jechać tylko z jednym napastnikiem, stąd w dziewiętnastce meczowej znaleźli się Grunt i Sikorski. Jeśli Sultes będzie zdrowy, któryś z nich być może usiądzie na trybunach.
– W kadrze znalazł się też Todorowski. Obrońców jest akurat wielu i patrząc na skład, to właśnie w tej formacji rywalizacja jest największa. Aleksandar jedzie, bo nie ma Baszczyńskiego i Cotry. W podstawowym składzie zagra Radek Mynar i musimy mieć zabezpieczenie, gdyby coś się wydarzyło.
Na końcu Michniewicz odniósł się do meczu, który dla obu drużyn nie będzie miał już większego znaczenia, jednak jak stwierdził trener Polonii, będzie to spotkanie o uratowanie twarzy.










