Niedzielne spotkanie 20. kolejki polskiej Ekstraklasy pomiędzy Arką Gdynia a Zagłębiem Lubin padło łupem „Miedziowych”. Goście zwyciężyli 2:0, a po raz kolejny bohaterem został Ilijan Micanski, który dwukrotnie pokonał Andrzeja Bledzewskiego. Sam napastnik nie krył zadowolenia w pomeczowym wywiadzie.
W kolejnym meczu strzelasz dwa gole. Jesteś chyba w życiowej formie?
Chyba nie. W I lidze to strzelałem prawie co mecz, tutaj w Ekstraklasie to chyba tylko raz? Jak złapię taką serię, to też się będę starał strzelać jak najwięcej. Wiadomo, wszystko będzie też zależało od moich kolegów z drużyny.

Przed meczem dużo czasu z pewnością poświęciliście na analizę rywala. Czy było jednak coś, co zaskoczyło Was w Arce, jeżeli coś w ogóle mogło zaskoczyć przy tak pewnym zwycięstwie?
Wydaje mi się, że mieliśmy ciężki okres 20 minut drugiej połowy, kiedy to za bardzo cofnęliśmy się do defensywy i mogliśmy dostać bramkę. Liczyłem na to, że będzie jakaś kontra i strzelę bramkę bądź zrobi to ktoś z moich kolegów i już będzie po meczu. Cieszę się, że tak się stało.
W meczu Arki Gdynia z Ruchem Chorzów jeden z graczy gości narzekał na uraz spowodowany właśnie sztuczną nawierzchnią. Jak ta sytuacja wyglądała u Was?
Wszystko jest ok. Oby w kolejnych dniach było wszystko dobrze, żeby każdy był gotowy na następny mecz.
Początek sezonu mieliście fatalny, przegrywaliście mecz za meczem. W tym roku w trzech spotkaniach zgromadziliście już siedem punktów, a podczas dwóch ostatnich weekendów nie straciliście żadnego gola. Chyba na dobre więc wydostajecie się ze strefy spadkowej?
Tak. Myślę że mieliśmy bardzo zły start, bo potem musieliśmy się męczyć całą rundę. Teraz się cieszę, że tak dobrze rozpoczęliśmy ten rok i obyśmy utrzymali tę dyspozycję, którą prezentujemy w tym momencie i jeszcze dwa, trzy zwycięstwa powinny nam wystarczyć do utrzymania w lidze.
Pokazaliście dzisiaj, że świetnie czujecie się w grze z kontry. Czy można więc powiedzieć, że to Wasza główna broń?
Sądzę, że nie tylko kontry. Tak, jak mówię, dzisiaj obrona też grała bardzo dobrze. Piłka na tej murawie „chodziła” trochę szybciej niż na naszym boisku. Teraz w Lubinie jest piasek i naprawdę będziemy mieli ciężki pojedynek przeciwko Polonii. Umiemy grać szybciej i wydaje mi się, że na piasku będzie trochę gorzej.
Czeka Was jeszcze dziesięć spotkań, niewątpliwie będzie to ciężka przeprawa w walce o utrzymanie. Jakie macie cele na następne kolejki?











