Po niezbyt ciekawym meczu FC Kaiserslautern wygrało na Borussia Park 1:0. W spotkaniu nie zabrakło walki, ale kibice mimo wszystko mogli być zawiedzeni widowiskiem, zwłaszcza w pierwszej połowie. Zwycięstwo goście zawdzięczają samobójczemu trafieniu Bailly’ego, który w tylko sobie znany sposób umieścił piłkę we własnej bramce. M’Gladbach jest coraz bliżej spadku.
Lepiej mecz rozpoczęli goście. Kaiserslautern już po paru minutach miało szansę z rzutu rożnego. Zaraz potem Nemec złapał się w pułapkę ofsajdową. Pierwszy strzał próbował oddać Oliver Kirch, ale został zablokowany przez obrońcę rywala. Od samego początku obie drużyny twardo walczyły o każdy metr boiska. Niestety, było widać, że grają zespoły z dolnej części tabeli. Podania często były niedokładne, a gra chaotyczna. W 12. minucie szansę na bramkę miała Borussia, ale Janeczek spudłował. Kolejne minuty to dominacja gospodarzy, którzy wywalczyli parę rzutów rożnych. Po jednym z nich źle piłkę wypiąstkował Trapp i gdyby nie dobra asekuracja Rodneia, padłby pierwszy gol. Chwilę później strzału szukał Arango, ale w tej sytuacji nie było zagrożenia. Akcja przeniosła się bliżej środka boiska. W szeregach obu drużyn nie było pomysłu na stworzenie dogodnej sytuacji. Jedyne, czego nie brakowało, to walka. Gra była niezwykle zacięta. Kolejna sytuacja pojawiła się dopiero w 38. minucie, ale strzał Reusa odbił jeden z rywali. Chwilę potem fatalnie zachował się Dante, który stracił piłkę przed własnym polem karnym, a później musiał ratować się faulem na Iliceviciu, co skończyło się dla niego żółtą kartką. Kaiserslautern natomiast miało rzut wolny z dogodnej pozycji, który o mało nie zakończył się bramką, gdyż przestrzelił Nemec. Moment później kolejny stały fragment gry dla gości. Ponownie było blisko, tym razem szczęścia zabrakło Rodneiowi. Do przerwy nie wydarzyło się już nic ciekawego, na Borussia Park mieliśmy bezbramkowy remis.
Jeśli chodzi o początek drugiej połowy, to warto odnotować zejście z boiska Idrissou, którego zastąpił Mike Hanke. W 58. minucie świetną sytuację miał Tiffert, niestety, pomocnik minimalnie przestrzelił. W odpowiedzi ładną akcję przeprowadził Nemec, ale wywalczył tylko rzut rożny. Jednak ten z pozoru niegroźny stały fragment gry przyniósł gościom gola. Golkiper Borussii – Bailly – tak niefortunnie interweniował, że wbił piłkę do własnej bramki. Po godzinie gry Kaiserslautern prowadziło 1:0. Szybko zareagował Lucien Favre, który ściągnął z boiska Finka i zastąpił go Herrmannem. Chwilę później nieźle strzelał Reus, ale na posterunku był Trapp. Szybka kontra gości przyniosła rzut wolny. Do piłki podszedł Hlousek, ale trafił tylko w mur. Na murawie, w miejsce Nemeca, pojawił się Lakić. Obraz gry próbował zmienić Moravek, jednak Czech spudłował. Tymczasem na boisku zameldował się Matmour i zaraz po wejściu mógł strzelić gola, gospodarze nie mieli dziś jednak szczęścia. W 78. minucie żółtą kartkę zobaczył Neustädter. Zaraz potem bardzo dobrą okazję miał Lakić, ale wynik pozostał bez zmian. M’Gladbach wciąż szukało choćby wyrównania. Jednak strzały gospodarzy nie były najwyższych lotów. Szanse mieli Matmour i Reus, próbował także Hanke. Niestety, Borussia dziś zawiodła. W międzyczasie Marco Kurz zabrał kilka minut, dokonując dwóch zmian. Arbiter doliczył 120 sekund do regulaminowego czasu gry, ale wynik już się nie zmienił. Kaiserslautern wygrało na Borussia Park 1:0 i wszystko wskazuje na to, że od przyszłego sezonu M’Gladbach będzie walczyć na boiskach 2. Bundesligi.










