Gwiazda reprezentacji Argentyny, Lionel Messi, powiedział, że czuje się w kadrze narodowej równie dobrze jak w Barcelonie. Piłkarz podkreślił, że w meczu z Nigerią piłkarze pozbyli się ciążącej na nich presji.

22-letni gwiazdor był bardzo często krytykowany za to, że nie pokazuje pełni swoich możliwości w drużynie narodowej. Do tej pory gwiazda „Albicelestes” lepiej spisywała się w klubie niż w meczach reprezentacji. W meczu z Nigerią Messi pokazał, że może czarować swoimi umiejętnościami również w barwach Argentyny na mistrzostwach świata. W spotkaniu z drużyną z Afryki, piłkarz Barcelony spisał się znakomicie, miał nawet szanse na strzelenie gola, jednak na drodze stanął doskonale spisujący się bramkarz Nigerii – Vincent Enyeama.
– Czułem się jak w Barcelonie. Moi partnerzy z zespołu mi ufają i dlatego jestem zrelaksowany. Miałem wielką przyjemność z gry. Czułem się wolny i często miałem kontakt z piłką, a właśnie tego najbardziej potrzebowałem. Teraz będzie zupełnie inaczej niż w kwalifikacjach do mundialu. Nie ciąży już na nas tak wielka presja, potrafimy cieszyć się grą. Szkoda tylko, że nie strzeliliśmy więcej bramek. Sam zmarnowałem kilka szans, które powinienem wykorzystać – powiedział Messi.
Kolejne spotkanie Argentyna rozegra 17 czerwca z Koreą Południową. Ostatni mecz „Albicelestes” w fazie grupowej jest zaplanowany na 22 czerwca, a rywalem będzie reprezentacja Grecji.










