Wczoraj zespół Paris Saint-Germain zainaugurował swój udział w londyńskim Emirates Cup. Paryżanie na starcie przegrali z amerykańską ekipą New York Red Bull 1:0. Zarówno trener, jak i piłkarze przyznają, że nie może ich to zbytnio zbić z tropu w przygotowaniach do pierwszej kolejki Ligue 1.
– Wiemy, na co nas stać i nie pozwolimy, by ta porażka miała na nas zbyt duży wpływ – przyznał nowy nabytek Paris Saint-Germain, Jeremy Menez. Francuz trafił do klubu tego lata z innej europejskiej stolicy, powracając na łono ojczystej ligi z AS Roma po trzech latach rozłąki. Wcześniej występował w Monaco. Mecz z Red Bullem Salzburg był dla niego pierwszym spotkaniem w pełnym wymiarze czasowym.

– Jestem trochę zmęczony po pełnych 90 minutach w obecnym sezonie. Z każdym dniem czuję się coraz lepiej, nawet jeśli muszę wciąż pracować, by odnaleźć się w tym zespole – dodał reprezentant „Trójkolorowych”.
Na rozpoczęcie Emirates Cup PSG poniosło porażkę z przybyszami zza oceanu, ale nikt nie robi z tego tragedii. Obrońca i kapitan zespołu, Mamadou Sakho, uważa, że zaprezentowali się bardzo dobrze po zmianie stron. – Wynik nie jest klęską. Graliśmy z dobrą drużyną i pozwoliliśmy w pierwszej połowie na wiele okazji. Jednak nasza druga połowa była znacznie lepsza. Oddaliśmy wiele strzałów i stworzyliśmy sobie szanse na bramki, których nie wykorzystaliśmy. Był to bardzo dobry trening, a najważniejszą rzeczą jest to, by być gotowym na Lorient – wypowiedział się po zawodach Sakho.
Podobnego zdania jest szkoleniowiec paryżan, Antoine Kombouare: – W drugiej połowie zdecydowanie poprawiła się nasza intensywność gry oraz pressing. Głównym celem jest dać pograć jak najwięcej jak największej liczbie zawodników. Wzajemne zrozumienie piłkarzy powoli wzrasta. Musimy być gotowi na Lorient.
Paryżanie okazję na rehabilitację będą mieli już dziś, gdy o godzinie trzeciej znów wyjdą na Emirates Stadium. Tym razem ich przeciwnikiem będzie argentyńskie Boca Juniors, które wczoraj zdołało zremisować z Arsenalem Londyn 2:2.
Jednak najważniejszy mecz dla PSG, jak wspominał trener, odbędzie się w najbliższą sobotę. Wtedy na inaugurację sezonu Ligue 1 przyjedzie na Parc des Princes zespół Lorient. Z powodu wielkich pieniędzy, jakie są obecnie wydawane w stolicy Francji, oczekiwania przed nowymi rozgrywkami ligowymi są ogromne. Niedawno świat obiegła informacja, iż Leonardo (dyrektor sportowy PSG) sprowadził do zespołu Javiera Pastore z Palermo za rekordowe 43 miliony euro.











