Wisła Kraków w meczu towarzyskim ograła 2:0 szwedzki Helsingborg. Bramki zdobywali Melikson oraz Biton. Po meczu radości nie krył szczególnie pierwszy z tych zawodników.

Przez sporą część rundy jesiennej Melikson pauzował z powodu kontuzji. Teraz Izraelczyk powraca jednak do dawnej formy, co udowodnił chociażby w spotkaniu z Helsingborgiem. W meczu tym zdobył jedną z bramek. Maor przyznaje jednak, że wynik powinien być znacznie wyższy. – Powinniśmy prowadzić już po pierwszej połowie, stworzyliśmy wiele dogodnych sytuacji. Bramki udało się zdobyć jednak dopiero w drugiej części spotkania, co oczywiście też cieszy. Jeśli chodzi o mnie, to czułem się świetnie, ale nie to jest najważniejsze. Liczy się dobro drużyny, a jako zespół rozumiemy się coraz lepiej, toteż gra nam się lepiej – powiedział Melikson.
Izraelczyk podkreślił również, że wyniki sparingów nie są dla wiślaków istotne. Jego zdaniem zespół musi skupić się na oficjalnych rozgrywkach, a więc na T-Mobile Ekstraklasie oraz Lidze Europy. – Czekają nas bardzo ważne mecze, nie tylko w Lidze Europy, ale przede wszystkim w ekstraklasie, dlatego musimy się solidnie przygotować do tych spotkań. Pracujemy sporo, także nad pressingiem. Myślę, że połączenie wszystkich elementów piłkarskiego treningu spowoduje, iż będziemy wygrywać i damy dużo radości naszym kibicom.











